• Miliard złotych więcej na poprawę skuteczności i szybkości orzekania sądów
  • Zaplanowany wzrost wynagrodzeń sędziów nie zahamuje odejść z pracy
  • Resort sprawiedliwości chce, by jeden asystent pomagał czterem sędziom
Planowany budżet na rok 2008 przewiduje, że wydatki związane z wymiarem sprawiedliwości będą wyższe niż w ubiegłym roku. W ustawie budżetowej nie przewidziano jednak w sądach nowych etatów orzeczniczych. Planuje się jedynie przekształcenie 293 etatów aplikanckich na etaty sędziowskie. W przyszłym roku wyniosą one 9,5 mld zł i będą większe o ponad 1 mld zł w stosunku do tych z roku 2007. Jest to wzrost o ponad 12 proc. Uwzględnia on między innymi podwyżki dla sędziów. Sędziowie jednak uważają, że nie będzie to budżet przełomowy. Podkreślają, że kierunek zmian jest dobry, jednakże nie zahamuje to odejść najlepszych sędziów z pracy.
Iluzoryczne podwyżki
Na wynagrodzenia dla sędziów Ministerstwo Sprawiedliwości przeznaczy o 10,8 proc. więcej środków niż w roku ubiegłym. Od 1 lipca 2008 r. planowane jest podwyższenie wskaźnika, od którego liczy się wynagrodzenie sędziego - z poziomu 3,3 do poziomu 3,6. To jednak nie spełni oczekiwań sędziów.
- Zmianę tę oceniam jako kosmetyczną. Zgodnie z nią bowiem podstawa, od której wyliczane jest wynagrodzenie sędziowskie, wzrośnie w rzeczywistości jedynie o około 34 złote - uściśla sędzia Barbara Godlewska-Michalak, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa.
To z pewnością nie zahamuje wciąż nasilających się odejść sędziów z pracy. W ciągu ostatniego roku do innych zawodów prawniczych odeszło już 100 sędziów.
- Problem wynagrodzeń dotyczy głównie młodych sędziów, dopiero rozpoczynających drogę zawodową - tłumaczy sędzia Stanisław Dąbrowski, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa.
- Są to ludzie w wieku trzydziestu kilku lat, czyli w wieku, w którym zakłada się rodzinę. I to właśnie ta grupa sędziów jest najbardziej poszkodowana pod względem wysokości wynagrodzenia. Można byłoby na przykład powiązać zarobki sędziów z przeciętną płacą w gospodarce - dodaje.
W budżecie zaplanowano wzrost zatrudnienia pracowników wspierających pracę sędziów, czyli asystentów sędziów, referendarzy oraz kuratorów sądowych. Po zmianie w sądach okręgowych ma być średnio jeden asystent na czterech sędziów. Zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości, wprowadzone rozwiązania odciążą sędziów od czynności i będą oni mogli zajmować się jedynie orzekaniem. Sami sędziowie jednak uważają, że asystentów będzie nadal zbyt mało.
Asystentów nadal za mało
- Jeżeli sędzia może mieć w referacie średnio 400 spraw, to jeden asystent na czterech sędziów z pewnością nie wystarczy. W takiej sytuacji nie będzie on w stanie pomóc sędziemu w wykonywaniu jego podstawowych, merytorycznych obowiązków - mówi sędzia Barbara Godlewska-Michalak.
Sędziowie uważają, że asystentów powinno być zdecydowanie więcej. Jeżeli Ministerstwo Sprawiedliwości chce, aby sędziowie poświęcali cały swój czas na efektywne rozpoznawanie spraw, powinno doprowadzić do sytuacji, w której jeden asystent obsługuje co najwyżej dwóch sędziów. Tylko wówczas bowiem ich pomoc nie byłaby iluzoryczna.
Nowoczesność kosztuje
W budżecie zaplanowano wydatki na realizację zadań związanych z reformą wymiaru sprawiedliwości. Na ten cel przeznaczono w budżecie 475 mln zł. Dzięki temu kontynuowany będzie między innymi proces informatyzacji sądów. Zaplanowano także kontynuację prac inwestycyjnych związanych z wykańczaniem budynków dla Sądu Apelacyjnego w Krakowie i Krajowego Centrum Kształcenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury w Krakowie oraz budynku dla Sądu Rejonowego w Rzeszowie. Nowy budżet gwarantuje kontynuację rozpoczętych programów informatycznych mających poprawić skuteczności i szybkość pracy sądów. Chodzi o tak istotne dla wymiaru sprawiedliwości programy, jak system nagrywania audio przebiegu rozprawy, program Nowej Księgi Wieczystej oraz system Elektronicznej Prezentacji Dowodów.
MAŁGORZATA KRYSZKIEWICZ
OPINIE
SŁAWOMIR RÓŻYCKI
sędzia, Ministerstwo Sprawiedliwości
Wynagrodzenia sędziów zwiększą się od 1 stycznia 2008 r. na skutek podniesienia wysokości kwoty bazowej o 2,3 proc. (tzw. podwyżka inflacyjna). Dodatkowe zwiększenie wynagrodzeń od 1 lipca 2008 r. nastąpi w związku ze zmianą zasad wynagradzania sędziów. W projekcie budżetu przewidziano także pieniądze na utworzenie nowych etatów pracowników wspierających pracę sędziów oraz prowadzących niektóre kategorie postępowań, tj. 800 etatów asystentów sędziego oraz 1,5 tys. etatów urzędniczych i 200 etatów referendarzy. Taka liczba pomocników Temidy odciąży sędziów od zadań niezwiązanych z orzekaniem. Powinno się to przełożyć na zwiększenie sprawności postępowań.
WALDEMAR ŻUREK
sędzia, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia
Wzrost wynagrodzeń o 10 proc. dla tak wykwalifikowanych osób jak sędziowie, to przykład tego, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie myśli racjonalnie. Jeżeli sędzia nie będzie zarabiał w granicach 10 tys. zł miesięcznie, to osoby te zaczną masowo odchodzić do innych zawodów prawniczych. Uważam, że musi być radykalna podwyżka, że to nie mogą być kosmetyczne zmiany. Dzisiaj wynagrodzenia sędziów są ustalane w sposób sztuczny, utrzymują się na niskim, stałym poziomie. Potrzebne jest tutaj rozwiązanie systemowe, które uniezależniłoby podwyżki wynagrodzeń sędziów od decyzyjności władzy wykonawczej.
Budżet wymiaru sprawiedliwości / DGP
Sławomir Różycki, sędzia, Ministerstwo Sprawiedliwości / DGP
Waldemar Żurek, sędzia, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia / DGP