Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło założenia do projektu ustawy o państwowych egzaminach prawniczych, który stworzy absolwentom prawa możliwość świadczenia pomocy prawnej bez konieczności ukończenia aplikacji. Resort sprawiedliwości chce wprowadzić dwustopniowy egzamin państwowy.

Dwie drogi

Po zdaniu egzaminu I stopnia magister prawa będzie miał alternatywę - pójść na dowolnie wybraną aplikację lub prowadzić przez pięć lat własną praktykę.

- Według założeń ministerstwa pierwszy egzamin będzie dostępny dla wszystkich absolwentów wydziałów prawa i będzie miał przebieg dwuetapowy. Jego celem będzie zarówno kwalifikacja do odbywania wszystkich aplikacji prawniczych, jak i sprawdzenie umiejętności stosowania prawa, dokonywane w drugiej, fakultatywnej części egzaminu - wyjaśnia Iwona Kujawa, dyrektor departamentu nadzoru nad aplikacjami prawniczymi w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Dodaje, że egzamin prawniczy I stopnia ma być przeprowadzany raz w roku w tym samym terminie w całym kraju.

Pozytywne zaliczenie obu części egzaminu prawniczego I stopnia uprawniałoby do świadczenia doradztwa prawnego w prostych sprawach. Natomiast osoby starające się o przyjęcie na aplikacje prawnicze będą musiały zdać tylko poziom podstawowy składający się z części testowej.

- Większość postulatów ministerstwa jest słuszna. Zmiana systemu przyjęć na aplikacje zmierza w kierunku częściowego ujednolicenia i swobodniejszego przepływu między zawodami - ocenia Bartłomiej Jankowski, adwokat z Kancelarii Wierciński Kwieciński Baehr.

Jego wątpliwości budzi sprawa świadczenia usług prawnych przez absolwentów.

- Człowiek inaczej uczy się do egzaminu, a inaczej do wykonywania zawodu. Nawet jeśli absolwenci dobrze zdadzą egzamin, nie jest pewne, czy będą świadczyć usługi na odpowiednim poziomie - uważa Bartłomiej Jankowski.

II stopień

Osobami uprawnionymi do przystąpienia do egzaminu II stopnia będą między innymi aplikanci adwokaccy, radcowscy i notarialni oraz osoby, które po zdaniu egzaminu I stopnia świadczyły usługi prawne przez pięć lat. Po zdaniu egzaminu będzie można starać się o powołanie na prokuratora, asesora notarialnego, wpis na listę adwokatów, radców, a także stawać do konkursu na sędziego.

- Ten model dojścia do zawodów prawniczych nie wymaga odbycia kosztownej nieraz aplikacji i stawia na samokształcenie się osób przystępujących do egzaminu II stopnia - tłumaczy Jacek Czaja, wiceminister sprawiedliwości.

Obecny model naboru doprowadził do niewydolności sytemu z uwagi na liczbę aplikantów - uważa resort sprawiedliwości. Dziś aplikacje odbywa 12 tys. osób.

Już wkrótce może dojść do całkowitej fikcji w szkoleniu aplikantów w radach czy izbach - mówi Iwona Kujawa.

Limity na aplikacje

Ministerstwo planuje także wprowadzenie minimalnego limitu liczby miejsc na poszczególnych aplikacjach.

- Limit ustawowy określony będzie procentowo i ma odnosić się do liczby adwokatów, radców czy notariuszy wykonujących zawód na terenie rady lub izby - tłumaczy Iwona Kujawa.

Dodaje, że wstępnie założono, że będzie to 10 proc.