Spółdzielcy obawiają się, że nie zdążą do końca roku przekształcić prawa do lokalu po niższej cenie. Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z końcem roku nie będą już obowiązywać korzystne zasady przekształceń mieszkań spółdzielczych. Zdaniem Krajowej Rady Spółdzielczej takie obawy nie są uzasadnione.

- Odmowa podjęcia czynności prowadzących do przekształcenia prawa do lokalu, o ile z wnioskiem wystąpi osoba uprawniona, otworzy drogę dla postępowania sądowego - mówi Jerzy Jankowski, przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej.

Orzeczenie sądowe zastąpi wówczas oświadczenie spółdzielni. Jednak nawet jeśli członkowie spółdzielni złożą wniosek do sądu o przekształcenie własności na podstawie zakwestionowanych przez TK przepisów ustawy, sąd wyda wyrok w oparciu o przepisy obowiązujące w dniu orzekania. Bez znaczenia będzie więc termin, w którym został złożony wniosek. Trzeba się spieszyć, gdyż ewentualne rozpatrzenie sprawy przez sąd może potrwać. Co więcej, realne jest niebezpieczeństwo, że prezesi spółdzielni celowo będą przedłużać rozpatrywanie wniosku. Mimo że Trybunał odroczył wejście w życie większości postanowień wyroku o 12 miesięcy, od końca grudnia nie obowiązują przepisy nakładające grzywny za utrudnianie wykupu. Oznacza to, że prezesi spółdzielni, wstrzymujący przekształcenia, są bezkarni.

- Jeżeli parlament opracuje normę ustalającą warunki zgodne z konstytucją, proces przekształceń będzie prowadzony na nowych zasadach - mówi Jerzy Jankowski.

Nowe przepisy nie będą tak korzystne dla spółdzielców. Na rozpatrzenie czeka 21 tys. wniosków o przekształcenie prawa do lokalu.