Podejrzany, pokrzywdzony i świadek mogą już liczyć na pouczenie w prostym języku, a co z zatrzymanym? Prawnicy opracowali wzór jasnego pouczenia, ale bez zmiany prawa się nie obejdzie.
Reklama
DGP
Jak mawiał Stanisław Jerzy Lec: „już sam znak paragrafu wygląda jak narzędzie tortur”. Okazuje się, że intuicja genialnego aforysty ma również uzasadnienie naukowe. – Jak wskazuje organizacja pozarządowa Fair Trials, która od lat działa na rzecz wdrożenia rzetelnych procedur w postępowaniu karnym, sama obecność paragrafów w tekście zwiększa ryzyko, że będzie on odebrany jako niezrozumiały – tłumaczy Justyna Zandberg-Malec, specjalistka ds. prostego języka z kancelarii prawnej Wardyński i Wspólnicy, która koordynowała projekt polegający na stworzeniu wzoru zrozumiałych pouczeń dla osoby zatrzymanej.
W opracowanym dokumencie, właśnie w celu osiągnięcia jak największej prostoty i zrozumiałości komunikatu, nie ma ani jednego paragrafu czy też przytoczenia podstawy prawnej. A przy tym znalazły się tam wszystkie informacje o prawach i obowiązkach zatrzymanego, które zgodnie z kodeksem postępowania karnego muszą zostać takiej osobie przedstawione.
– Zgodnie z art. 244 par. 5 k.p.k. minister sprawiedliwości określa w drodze rozporządzenia wzór pouczenia zawierającego w szczególności informacje o przysługujących zatrzymanemu uprawnieniach. Należy więc pouczyć o treści normy prawnej, a nie o tym, na podstawie którego przepisu przysługuje dane prawo – wyjaśnia adw. Maria Kozłowska, która wraz z adw. Arturem Pietryką z kancelarii Wardyński i Wspólnicy odpowiadała za poprawność pouczeń pod kątem prawnym. – Zresztą osobie zatrzymanej, która przebywa na komisariacie, obojętne jest to, czy jej prawo do kontaktu z adwokatem wynika z art. 245 par. 1 k.p.k., a prawo do odmowy składania oświadczeń z art. 244 par. 2 k.p.k. czy może z jakiegoś innego przepisu. Istotne jest to, aby wszystkie prawa i obowiązki zostały jej przedstawione w jak najbardziej zrozumiały i prosty sposób – dodaje prawniczka.
Zwłaszcza że taki wymóg wynika wprost z motyw 22 dyrektywy 2012/13/UE w sprawie prawa do informacji w postępowaniu karnym. Osobom zatrzymanym bądź aresztowanym należy udzielić informacji o ich prawach w formie pouczenia pisemnego „sporządzonego w zrozumiałym języku, tak aby pomóc tym osobom w zrozumieniu przysługujących im praw”.
– Moim zdaniem w przypadku obecnie obowiązujących pouczeń ten wymóg nie jest spełniony. Z punktu widzenia zatrzymanego, któremu towarzyszy stres, przytoczenie mu przepisów wprost wyjętych z kodeksu postępowania karnego można porównać do pouczenia go po chińsku. Zwłaszcza że niektóre sformułowania obecnych pouczeń mogą być niejasne nawet dla prawników. Bo czym się różni „przedsiębiorstwo zatrzymanego” od „przedsiębiorstwa, za które jest on odpowiedzialny”, a takie rozróżnienie znajduje się we fragmencie wskazującym, kto może zostać zawiadomiony o zatrzymaniu – dodaje mec. Kozłowska.
Już sam tytuł „Prawa zatrzymanego” zamiast „Pouczenia o uprawnieniach zatrzymanego w postępowaniu karnym” zmienia perspektywę odbiorcy ze sztubaka, którego się napomina, na obywatela informowanego o jego prawach. Sama teść dokumentu została w przejrzysty sposób podzielona na moduły, które odpowiadają na konkretne pytania np. „Dlaczego mnie zatrzymano?”, „Na jak długo?”, „Czy mogę do kogoś zadzwonić?”, „Potrzebuję pomocy prawnika” etc.
Natomiast w nagłówku wyszczególniono w punktach najważniejsze informacje: „Masz prawo do milczenia i do pomocy prawnika. Przeczytaj ten dokument uważnie i na spokojnie. Na przeczytanie masz tyle czasu, ile potrzebujesz. Jeśli czegoś nie rozumiesz – zapytaj funkcjonariusza. Masz prawo zabrać ten dokument ze sobą. Sprawdź, która godzina – zapamiętaj, o której godzinie Cię zatrzymano”. Poniżej wyróżnionym krojem pisma napisano po angielsku oraz rosyjsku „jeśli nie rozumiesz, poproś o tłumacza”.
– Nawet cudzoziemcy, którzy całkiem dobrze posługują się językiem polskim w życiu codziennym, niekoniecznie sobie poradzą z tekstem pisanym, zwłaszcza odnoszącym się do kwestii prawnych. Dlatego też na końcu zaproponowaliśmy dodanie ostrzeżenia, by nie podpisywać dokumentów, których się nie rozumie. Nie tyko obcokrajowcom przyda się takie przypomnienie – mówi Justyna Zandberg-Malec.
Wzór (który można zobaczyć na portalu Codozasady.pl) został opracowany w ramach programu „Sprawiedliwość” finansowanego przez Komisję Europejską. W jego stworzeniu wzięło udział kilkanaście osób zawodowo związanych z procedurą karną. – Byli obecni sędziowie, nauczyciel akademicki, przedstawiciele rzecznika praw obywatelskich i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz adwokaci i radcowie prawni. Pomimo zaproszenia w warsztatach nie wzięli jednak udziału przedstawiciele policji, prokuratury ani Ministerstwa Sprawiedliwości – ubolewają organizatorzy.
Tymczasem bez zmiany rozporządzenia MS opracowany projekt mógłby co najwyżej pełnić rolę pomocniczej ulotki. Trzeba przyznać, że nie tak dawno wszedł w życie pakiet trzech rozporządzeń w sprawie określenia wzoru pouczenia o uprawnieniach i obowiązkach podejrzanego (Dz.U. z 2020 r. poz. 1618), pokrzywdzonego (Dz.U. z 2020 r. poz. 1619) oraz świadka w postępowaniu karnym (Dz.U. z 2020 r. poz. 1620). Wszystkie napisane w o wiele bardziej przyjazny i zrozumiały sposób. A co z informacją dla zatrzymanych?
– W ostatnim czasie nie zachodziła konieczność nowelizacji pouczenia zatrzymanego w ramach rozporządzenia w sprawie określenia wzoru pouczenia o uprawnieniach zatrzymanego w postępowaniu karnym. Nie można jednak wykluczyć, że w przypadku podjęcia takich prac dojdzie do zmian redakcyjnych pouczenia, tak by było ono sformułowane możliwie jak najprostszym językiem – informują przedstawiciele MS.