statystyki

Firma nie używa marki? Traci więc do niej prawa

autor: Sławomir Wikariak02.11.2020, 08:02; Aktualizacja: 02.11.2020, 08:12
O używaniu znaku towarowego może świadczyć umieszczanie go na towarach oferowanych w UE, na dokumentach związanych z wprowadzaniem go do obrotu czy posługiwanie się nim w celach reklamowych.

O używaniu znaku towarowego może świadczyć umieszczanie go na towarach oferowanych w UE, na dokumentach związanych z wprowadzaniem go do obrotu czy posługiwanie się nim w celach reklamowych.źródło: ShutterStock

Sąd UE potwierdził wygaśnięcie należącego do firmy Electrolux znaku towarowego „frigidaire” dla części urządzeń. Uznał bowiem, że nie był on używany na terenie UE. Sporadyczna sprzedaż, np. dla amerykańskich żołnierzy stacjonujących w europejskich bazach wojskowych, to za mało

Szwedzki Electrolux zarejestrował unijny znak „frigidaire” w 1999 r. To nazwa amerykańskiego producenta sprzętu AGD, który należy do Electroluxa. W 2015 r. do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) wpłynął wniosek o wygaśnięcie ochrony znaku dla części towarów. EUIPO uwzględnił go m.in. w przypadku pralek, zmywarek i suszarek do ubrań. Uznał bowiem, że taki sprzęt przez co najmniej pięć lat nie był oferowany w UE pod marką „frigidaire”. Electrolux próbował decyzję dotyczącą tych urządzeń podważyć przed Sądem UE. Nie udało mu się.

O używaniu znaku towarowego może świadczyć umieszczanie go na towarach oferowanych w UE, na dokumentach związanych z wprowadzaniem go do obrotu czy posługiwanie się nim w celach reklamowych. Szwedzka firma argumentowała, że w badanym okresie pięciu lat sprzedawała taki sprzęt pod marką „frigidaire” na terenie UE. Jednym z dowodów miała być faktura wystawiona w Polsce. Tyle że, zdaniem Sądu, potwierdza ona jedynie tranzyt towarów, a nie ich sprzedaż na terenie UE. Na to bowiem skarżące się przedsiębiorstwo nie przedstawiło dowodów.

Kolejnym argumentem na używanie znaku przy sprzedaży zmywarek, pralek i suszarek miała być umowa zawarta z Departamentem Obrony USA. Tyle że, jak ustalono, sprzęt ten w całości trafił do zamkniętych amerykańskich baz wojskowych na terenie Belgii i Niemiec. To zaś, według Sądu UE, nie może potwierdzać udziału na rynku tych towarów. Tak samo jak sprzedaż jednej partii towaru niemieckiej spółce. Chodziło o 138 pralek i 42 suszarki. Ostatecznie bowiem chodziło tylko o dwie bazy wojsk amerykańskich oraz jedną sprzedaż do jednego niemieckiego miasta. To zbyt mało, żeby można mówić o rzeczywistym używaniu znaku towarowego.


Pozostało 56% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane