Mandaty za niezasłanianie ust i nosa zyskają podstawę prawną, lecz będą dwa razy wyższe. Z kolei przedsiębiorcy niestosujący się do ograniczeń stracą dotacje pomocowe.
Przyjęta w czwartek przez Sejm ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (tzw. ustawa o dobrym samarytaninie) wprowadza właściwą podstawę prawną dla przepisów karnych, które umożliwiają nakładanie mandatów za brak maseczek. Do tej pory delegacja ustawowa z art. 46b ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1845) pozwalała w drodze rozporządzenia narzucać obowiązki jedynie osobom chorym i podejrzanym o chorobę, a nie wszystkim. Z tego względu wielu prawników od samego początku twierdziło, że przepis obligujący do zasłaniania nosa i ust, jakkolwiek racjonalny, nie ma podstawy prawnej. A skoro nie ma legalnej podstawy do nałożenia powszechnego obowiązku „maseczkowego”, to i nie można skutecznie nakładać sankcji za niestosowanie się do niego.

Oczywisty błąd