Spór o praworządność, czyli kto kogo zagłodzi [OPINIA]

autor: Magdalena Cedro08.10.2020, 09:04; Aktualizacja: 08.10.2020, 12:26
Niemiecki kompromis zakładał rezygnację z szerokiego katalogu wartości, których naruszenie może skutkować zablokowaniem środków.

Niemiecki kompromis zakładał rezygnację z szerokiego katalogu wartości, których naruszenie może skutkować zablokowaniem środków.źródło: ShutterStock

Kolejna perspektywa finansowa w UE będzie powiązana z praworządnością albo nie będzie jej wcale. Tak sugerowała wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego Katarina Barley, niezbyt fortunnie, czy wręcz protekcjonalnie, mówiąc o strategii „głodzenia” Viktora Orbána. Jej wypowiedzią dla radia Deutschlandfunk poczuli się dotknięci również europosłowie Zjednoczonej Prawicy, którzy zaapelowali do kierownictwa europarlamentu o jej odwołanie.

Być może Barley przeprosi za swoje słowa, a może nawet dojdzie do głosowania nad jej przyszłością. Nie zmieni to jednak stanu rzeczy – zakładnikiem w sporze o praworządność stają się pieniądze, a przegra go ten, kto bardziej będzie potrzebować wsparcia finansowego. Barley wychodzi z założenia, że także Orbán potrzebuje eurofunduszy i „głodząc go”, UE wymusi zgodę na mechanizm praworządnościowy. Najbardziej jednak na wsparcie czekają poszkodowane przez pandemię Hiszpania i Włochy. I choć europejskie Południe pozostaje na marginesie sporu o praworządność, to właśnie ono może najdotkliwiej odczuć jego skutki.

Rozpoczyna się gra na czas, w której każda ze stron sporu może przytrzymać przeciwnika w szachu. Na nowy budżet, który teoretycznie ma ruszyć 1 stycznia, musi się zgodzić PE. A ten uzależnia zgodę od ustanowienia pakietu ratunkowego Next Generation EU, określanego jako fundusz odbudowy, o wartości 750 mld euro. Drugi warunek europarlamentu to powiązanie unijnej kasy z rządami prawa, ale nie w kształcie, jaki proponowały sprawujące prezydencję Niemcy, lecz ostrzejszym, pozwalającym na szybkie i sprawne blokowanie pieniędzy dla niepraworządnej stolicy.


Pozostało 76% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane