W wyroku z 15 września 2020 r. w litewskiej sprawie Čivinskaitė (skarga nr 21218/12) Europejski Trybunał Praw Człowieka miał okazję wypowiedzieć się na temat zakresu odpowiedzialności prokuratora. Sprawa dotyczyła postępowania dyscyplinarnego przeciwko skarżącej prokurator w związku z zarzucanymi uchybieniami w prowadzeniu śledztwa dotyczącego domniemanego seksualnego wykorzystywania dziecka. Podejrzaną była matka, dwóch świadków oraz ojciec dziecka zostali w trakcie postępowania zamordowani.
Reklama
Sam prezydent Litwy i członkowie rządu skrytykowali śledztwo, wzywając do rozliczenia prowadzącej je prokurator. W sprawie powołano również komisją parlamentarną, która wydała raport o brakach w śledztwie. Prokuratura Generalna przeprowadziła postępowanie w sprawie sposobu prowadzenia śledztwa, stwierdzając liczne naruszenia. Wobec Čivinskaitė wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Uznano, że z jej winy doszło do poważnych opóźnień w śledztwie, a skarżąca w ramach kary została zdegradowana.
Skarżąca odwołała się do sądów administracyjnych w sprawie kary dyscyplinarnej. Jej odwołania zostały odrzucone. Sądy nie rozpatrzyły jej skarg na to, że ingerencja polityczna i relacje w mediach w tej sprawie miały wpływ na postępowanie dyscyplinarne. Uznały, że nie nadzorowała ona należycie śledztwa i nie przeprowadziła niezbędnych działań dochodzeniowych. Podtrzymały również decyzję o degradacji.
Skarżąca podniosła w skardze do ETPC, że postępowanie dyscyplinarne było niezgodne z zasadami rzetelnego postępowania ze względu na zaangażowanie mediów i polityki w sprawę (naruszenie art. 6 par. 1 konwencji).
Strasburscy sędziowie wskazali, że zaangażowanie mediów w sprawę nie oznacza automatycznie, że sąd nie będzie niezależny i bezstronny. W demokratycznym państwie poważne sprawy sądowe z natury rzeczy przyciągają szczególną uwagę. ETPC uznał, że wypowiedzi polityków miały ogólny charakter, nie odnosiły się do szczegółów postępowania i nie wskazano w nich policjantów i prokurator winnych uchybień. Z tych względów nie można uznać, że miały one wpływ na postępowanie prowadzone w sprawie Čivinskaitė. Pomimo stwierdzenia przez prezydenta Litwy, że odpowiedzialni prokuratorzy powinni ponieść surowe kary, sądy administracyjne nie podwyższyły sankcji zasądzonej przez prokuratora generalnego. Trybunał podkreślił również, że nie można winić polityków za zainteresowanie tak poważną sprawą, która wstrząsnęła litewską opinią publiczną.
Jeśli chodzi o rzekomą negatywną kampanię medialną wokół skarżącej, ETPC nie znalazł żadnych przekonujących dowodów sugerujących, że sędziowie, którzy ocenili argumenty przedstawione przez skarżącą, byli pod wpływem publikacje w prasie. Język używany w doniesieniach medialnych był wywarzony i nie przypisywał jej winy za konkretne czyny. Trybunał zauważył ponadto, że decyzje sądów administracyjnych były szczegółowo uzasadnione i nic w nich nie wskazywało na wpływ mediów na werdykt. Tym samym w sprawie nie zaistniały okoliczności, które wskazywałyby na brak rzetelności postępowania wobec prokurator. Nie doszło więc do naruszenia art. 6 par. 1 konwencji.