- W podobny sposób są traktowani wszyscy sędziowie, którzy nie patrzą biernie na to, co politycy robią z wymiarem sprawiedliwości. Mają albo zarzuty dyscyplinarne, albo próbowano postawić im zarzuty karne - mówi w rozmowie z DGP Beata Morawiec, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, prezes Stowarzyszenia Sędziów „Themis”, członek Krajowej Rady Sądownictwa w latach 2002–2010.
W piątek pojawiła się informacja, że CBA przeprowadziło przeszukanie w mieszkaniu pani sędzi w związku z zarzutami, jakie zamierza pani postawić Prokuratura Krajowa. Co tak naprawdę się wydarzyło?
O godz. 6.30 zjawili się u mnie funkcjonariusze CBA oraz prokurator, który specjalnie pofatygował się z Warszawy. Okazano mi postanowienie nakazujące wydanie wszystkich nośników elektronicznych, na których miałaby być zapisana wykonana przeze mnie na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie analiza na temat windykacji należności sądowych w aspekcie wydziału karnego (PK twierdzi, że umowa o wykonanie tego opracowania miała charakter fikcyjny i służyła jedynie ukryciu wyprowadzenia środków Skarbu Państwa – przyp. red.).