statystyki

SN oceni, kto ma podpisać sprostowanie

autor: Patryk Słowik16.09.2020, 06:01; Aktualizacja: 16.09.2020, 08:31
To też spór o to, który rodzaj wykładni jest w tym wypadku istotniejszy: czy wykładnia językowa, czy celowościowa.

To też spór o to, który rodzaj wykładni jest w tym wypadku istotniejszy: czy wykładnia językowa, czy celowościowa.źródło: ShutterStock

Czy sprostowanie może podpisać należycie umocowany pełnomocnik osoby uprawnionej do jego żądania, czy też jedynie sam bezpośrednio zainteresowany? Z tym zagadnieniem zmierzy się siódemkowy skład Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Wniosek o rozstrzygnięcie rozbieżności w wykładni prawa złożyła I prezes SN.

Sprawa dotyczy art. 31a ust. 4 ustawy ‒ Prawo prasowe (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1914). Stanowi on, że sprostowanie powinno zawierać podpis wnioskodawcy, jego imię i nazwisko lub nazwę oraz adres korespondencyjny. Wiele osób bowiem nie wie, że to bynajmniej nie gazety i portale prostują umieszczone wcześniej informacje, lecz prostują sami zainteresowani.

Szkopuł w tym, że w orzecznictwie powstały rozbieżności.

Jeden pogląd zakłada, że sprostowania nie można skutecznie zrealizować przez pełnomocnika. Tak stwierdził Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z 16 lutego 2017 r. (sygn. I CSK 106/16). Sąd, nawiązując do podziału na oświadczenia woli i oświadczenia wiedzy, rozróżnił na gruncie art. 31a prawa prasowego wniosek o sprostowanie od sprostowania sensu stricto. I do wniosku jako oświadczenia woli zastosowanie znajdują przepisy prawa cywilnego. To oznacza, że można go złożyć przez pełnomocnika. Samo sprostowanie jest już jednak wypowiedzią konkretnego podmiotu co do faktu opublikowanego na łamach prasy ‒ jest więc oświadczeniem wiedzy. I tego już nie można skutecznie zrealizować przez pełnomocnika. Podobny pogląd SN wyrażał kilkukrotnie. Bez trudu można znaleźć w orzecznictwie wskazania, że sprostowanie pod rygorem nieskuteczności musi zawierać podpis własnoręczny (tak np. SN w wyroku z 6 grudnia 2017 r., sygn. I CSK 119/17).


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane