statystyki

Sąd korporacyjny musi trzymać poziom

autor: Michał Culepa13.08.2020, 11:03; Aktualizacja: 13.08.2020, 11:03
Zdaniem SN, aby tego uniknąć w postępowaniach w sprawach odpowiedzialności zawodowej, osoby, które zasiadają w organach sądowych korporacji, powinny być należycie przeszkolone, do rozważenia też jest wydanie instrukcji, które wskazywałyby, co jest minimalnym standardem odnośnie do orzecznictwa w sprawach odpowiedzialności zawodowej.

Zdaniem SN, aby tego uniknąć w postępowaniach w sprawach odpowiedzialności zawodowej, osoby, które zasiadają w organach sądowych korporacji, powinny być należycie przeszkolone, do rozważenia też jest wydanie instrukcji, które wskazywałyby, co jest minimalnym standardem odnośnie do orzecznictwa w sprawach odpowiedzialności zawodowej.źródło: ShutterStock

Nieuczciwe praktyki aptekarskie powinny być ukarane, ale orzeczenia sądów dyscyplinarnych powinny zachowywać minimalne wymagania dla tego typu rozstrzygnięć.

Na wokandę Sądu Najwyższego trafiła sprawa będąca odpryskiem afer lekowych sprzed kilku lat. Odpowiedzialność zawodową miała ponieść Beata W., farmaceutka i kierowniczka apteki, która – jak wynikało z ustaleń aptekarskich sądów dyscyplinarnych – sprowadzała w dużych ilościach lek o nazwie Velcade, stosowany w terapiach nowotworów. Specyfik ten, bardzo kosztowny (wartość jednej dawki przekracza 4 tys. zł), jest wydawany wyłącznie na specjalne recepty, w ramach programów terapii nowotworowych i z reguły refundowany w 100 proc. Tymczasem apteka, którą kierowała mgr W., przekazywała ten specyfik (oczywiście odpłatnie) prywatnemu Centrum Medycznemu E.

Problem polegał na tym, że wspomniane centrum medyczne nie było wyspecjalizowaną placówką zajmującą się diagnostyką i leczeniem nowotworów, ale zwykłą przychodnią, prowadzącą ambulatoryjne i ogólne usługi medyczne. W dodatku apteka nie prowadziła w sposób należyty dokumentacji kupowanych i sprzedawanych leków, a w przypadku Velcade nie udało się odnaleźć żadnych faktur ani choćby dokumentów przewozowych, które wykazywałyby, od kogo lek został kupiony i komu sprzedany. Wydawanie specyfiku na rzecz Centrum Medycznego E. odbywało się z kolei poza oficjalną dokumentacją apteczną, jedynie na podstawie tzw. dokumentu Wz, czyli magazynowego dokumentu rozchodu towaru.


Pozostało 78% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane