Skargę do ETPC wniósł były więzień, który spędził najpierw we Wronkach, a potem w Wołowie niemal cztery lata – od stycznia 2001 r. do września 2004 r. W 2011 r., odsiadując kolejny wyrok, wniósł pozew cywilny o odszkodowanie za złe traktowanie w tych więzieniach. W pierwszej sprawie domagał się 10 tys. zł, co oznaczało konieczność wniesienia opłaty sądowej w wysokości 500 zł. Powód wniósł o zwolnienie z niej, ale sąd odmówił, wskazując, że w międzyczasie (od 2004 do 2009 r.) spędził on pięć lat na wolności i mógł uzbierać wystarczające środki. Sądu nie przekonały argumenty mężczyzny, że jako były więzień nie mógł znaleźć pracy, a ponadto musiał zajmować się chorą matką i otrzymywał z tego tytułu tylko niewielki zasiłek. Opłata nie została wniesiona, więc sąd zwrócił pozew.
Za traktowanie w więzieniu w Wołowie powód domagał się zaś 80 tys. zł i tym razem uzyskał zwolnienie. Jego roszczenie zostało jednak oddalone jako przedawnione, co spowodowało konieczność zapłacenia Skarbowi Państwa 3,6 tys. zł kosztów za reprezentację prawną przez Prokuratorię Generalną. Mężczyzna wniósł o zwolnienie z tego obowiązku, jednak jego wniosek został oddalony. Z tego względu zdecydował się wnieść skargę do ETPC, wskazując, że jego prawo do sądu zostało naruszone.
Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że do naruszenia doszło tylko w przypadku pierwszego pozwu. Sąd krajowy niesłusznie odmówił byłemu więźniowi zwolnienia z kosztów, nie uznając jego sytuacji za wyjątkową. Z tego powodu jego roszczenie nie zostało rozpoznane, co stanowi ograniczenie prawa do sądu. Rząd polski argumentował, że mężczyzna mógł ponownie wnieść roszczenie, domagając się mniejszej rekompensaty, co spowodowałoby też zmniejszenie opłaty sądowej, jednak skład orzekający nie przyjął tych argumentów.
Reklama
W sprawie drugiego powództwa ETPC nie dopatrzył się jednak naruszenia konwencji, jako że konieczność zapłaty stronie wygranej kosztów procesu nie może być traktowana jako ograniczenie dostępu do sądu. Tym razem za nietrafione trybunał uznał argumenty skarżącego, że skoro powództwo zostało oddalone ze względów formalnych (przedawnienie), to prawnik drugiej strony nie wykonał pracy i nie należy się opłata za obsługę prawną.
ETPC nie uwzględnił też wniosku skarżącego o rekompensatę w wysokości 22,5 tys. euro za straty materialne, spowodowane kosztami terapii po doświadczeniach w więzieniu. Powodem odmowy było to, że koszty te nie zostały udokumentowane. Strasburski trybunał zasądził jednak na rzecz mężczyzny 1250 euro zadośćuczynienia za straty niematerialne oraz ok. 600 euro tytułem zwrotu kosztów postępowania (Polak domagał się niemal tysiąca euro).

orzecznictwo

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 9 lipca 2020 r. w sprawie Rechul przeciwko Polsce, skarga nr 69143/12. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia