statystyki

Prof. Kidyba: To przestały być ciekawe czasy dla prawników

autor: Prof. Dr Hab. Andrzej Kidyba23.06.2020, 09:32; Aktualizacja: 23.06.2020, 09:39
Wirus minie, a my niestety pozostaniemy ze zdalnością jako zasadą, jak Himilsbach z językiem angielskim - pisze prof. Andrzej Kidyba

Wirus minie, a my niestety pozostaniemy ze zdalnością jako zasadą, jak Himilsbach z językiem angielskim - pisze prof. Andrzej Kidybaźródło: Materiały Prasowe

Kazać w czasie epidemii stosować przepis dający możliwość sięgnięcia po normy, które wyłączają stosowanie zdalności, to kuriozum.

T o przestały być ciekawe czasy dla prawników. Na naszych oczach zamieniają się w gruzy właściwie wszystkie elementy tworzące system prawny. Począwszy od stanowienia prawa, interpretacji i korzystania z niego, po zepchnięcie przez reprezentanta suwerena w mroczne okowy inkwizycyjne struktur stosowania prawa – Trybunału Konstytucyjnego, sądów, prokuratury.

To, co robił przed wojną Car, a po wojnie Falandysz, to przy tym nic wielkiego. Nic nie będzie już takie samo, bo system funkcjonowania prawa i samo prawo zostały zarażone. Wirusem zabójczym, innym niż COVID-19, bo w tym ostatnim przypadku można mieć nadzieję na szczepionkę. Zarażone prawo będzie coraz bardziej gniło, psuło się i boję się, że nic na to już nie pomoże. To zarażenie będzie tak trwałe jak promieniowanie, przed skutkami którego nie możemy się obronić.

Zarażenie prawa to nie efekt koronawirusa, ale ten ostatni tak bardzo spotęgował stan choroby, że dochodzi już do częściowej martwicy tkanki społecznej. Nie warto już pisać o bylejakości, niechlujności, błędach merytorycznych i interpunkcyjnych, które uniemożliwiają zrozumienie przepisów. Najgorsza nie jest głupota prawnicza, ale nowe zjawisko: szkodzenie przez prawo. To ostatnie nie jest tworzone zgodnie z zasadami techniki legislacyjnej, nie tylko nie przechodzi przez wymagane procedury legislacyjne. Zdarza się, że jest tworzone wprawdzie zgodnie z nimi, tylko w sposób zamierzony źle. Po to, by było złym prawem. Mając przewagę w Sejmie, można przyjąć, co się aktualnie chce, nie aby kształtować ramy prawne dla jakichś zjawisk, lecz po to, aby poprzez uchwalenie prawa łamać prawo. A tego jeszcze nie było.


Pozostało 85% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane