Lemańska: Sądy powszechne nadal nie oswoiły się ze skargą nadzwyczajną

autor: Małgorzata Kryszkiewicz23.06.2020, 07:20; Aktualizacja: 23.06.2020, 11:32
Sąd Najwyższy

Sąd Najwyższyźródło: ShutterStock

- Za każdą z uwzględnionych skarg kryją się ludzkie dramaty, a skarga nadzwyczajna stanowi często jedyny środek prawny pozwalający na wyeliminowanie wadliwych orzeczeń - mówi w wywiadzie dla DGP Joanna Lemańska, prezes Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Z danych SN wynika, że wiele skarg nadzwyczajnych jest zwracanych w celu uzupełnienia braków. Jakie są tego przyczyny?

Wnioski o wniesienie skarg nadzwyczajnych są kierowane do ściśle określonych podmiotów. Do rzecznika praw obywatelskich (RPO) i prokuratora generalnego wpłynęło ich w sumie kilkanaście tysięcy. Są one na bieżąco rozpoznawane, i to tam podejmowane są decyzje o złożeniu skargi bądź nie. Prokurator generalny regularnie wnosi skargi do SN. Wpłynęło ich już kilkadziesiąt i wedle mojej wiedzy przygotowywane są dalsze. RPO wniósł osiem skarg i od pewnego momentu – co nie jest tajemnicą, bo publicznie o tym mówił – wstrzymał ich dalsze przekazywanie.


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane