Wyznaczając termin głosowania na 28 czerwca bez zmiany przepisów, marszałek Elżbieta Witek musiałaby złamać prawo. Sprawę mógłby wyjaśnić Senat, gdyby szybko przyjął ustawę uchwaloną we wtorek w Sejmie. Ale na to się nie zanosi.
Jeśli prezydenta mamy wybierać – jak chce PiS – pod koniec przyszłego miesiąca, to zgodnie z kodeksem wyborczym właśnie mija termin zgłaszania kandydatów. Z kolei 10 dni temu minął termin zgłoszenia komitetów wyborczych. Tyle że nikt nie mógł tego zrobić, bo marszałek Sejmu nie zarządziła jeszcze terminu nowych wyborów. Mamy lukę prawną, której w porę nie wyłapano.
Pozostało 92% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.