Mimo wielu podobieństw zawód adwokata różni się od zawodu radcy prawnego – uważa Ministerstwo Sprawiedliwości. Z tego powodu planuje utrzymać zasadę, zgodnie z którą aplikant radcowski nie może zastępować adwokata i vice versa.
Zdaniem posłów Konfederacji Wolność i Niepodległość przepisy te są nieżyciowe, nie mają żadnego uzasadnienia, a co więcej – bardzo łatwo można je obejść. Dlatego też w interpelacji skierowanej do ministra sprawiedliwości pytali o możliwość ich zniesienia. W przypadku adwokatów chodzi o art. 77 ustawy – Prawo o adwokaturze (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1513 ze zm.). Zgodnie z ust. 1 tego przepisu po sześciu miesiącach aplikacji aplikant adwokacki może zastępować adwokata przed sądami, organami ścigania, organami państwowymi, samorządowymi i innymi instytucjami, z wyjątkiem Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Stanu. Przepis ten wyraźnie mówi o substytucji udzielanej przez adwokata. Aplikant adwokacki nie może więc zastępować przed sądami radcy prawnego. Jedyny wyjątek przewidziano w ust. 3 wspomnianego przepisu i dotyczy on sytuacji, gdy adwokat jest wspólnikiem w spółce adwokacko-radcowskiej. Wówczas substytucji może udzielić również aplikantowi radcowskiemu. Analogiczne zasady obowiązują radców prawnych i ich aplikantów (art. 351 ustawy o radcach prawnych; t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 75 ze zm.).
W swej interpelacji posłowie Konfederacji przekonywali, że przepisy te nie tylko są nieżyciowe, ale utrudniają pracę kancelariom, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Można je łatwo obejść, tylko pytanie wówczas o sens ich utrzymywania.
Reklama
„Kancelarie adwokackie/radcowskie chcąc udzielić upoważnienia do występowania w sprawie aplikantowi innego samorządu, po prostu udzielają wpierw pełnomocnictwa substytucyjnego radcy prawnemu/adwokatowi, który następnie udziela upoważnienia aplikantowi. Jest to postępowanie częste i wykazujące bezcelowość przedmiotowej regulacji, która prowadzi jedynie do dodatkowych utrudnień i opłat” – napisano w interpelacji.
Zdaniem MS, sposób ten „wydaje się nie być zjawiskiem powszechnym, a problem ten nie był dotychczas sygnalizowany”. Same przepisy zakazujące aplikantom adwokackim zastępowanie radców prawnych (i na odwrót) mają zaś uzasadnienie. Aplikacja oparta jest bowiem na relacji tutorskiej (uczeń – mistrz), w której chodzi o przekazywanie aplikantowi wiedzy i doświadczenia przez patrona. Temu również służy możliwość zastępstwa procesowego. Choć potocznie utożsamiana jest ona z substytucją, to w rzeczywistości przyświeca jej przede wszystkim cel szkoleniowy. Dlatego też aplikant radcowski może zastępować radcę, a adwokacki – adwokata. Znajduje to odbicie w orzecznictwie – np. w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z 28 czerwca 2006 r. (sygn. akt III CZP 27/06) wyraźnie wskazano specyfikę zastępstwa profesjonalnego pełnomocnika wykonywanego przez aplikanta, wyraźnie odróżniając je od pełnomocnictwa substytucyjnego.
„Pomimo znacznych podobieństw pomiędzy świadczeniem pomocy prawnej przez adwokata i radcę prawnego, w dalszym ciągu są to odrębne zawody prawnicze i występują różnice pomiędzy nimi. Zarówno adwokaci, jaki radcowie prawni tworzą odrębne samorządy zawodowe (w skład których wchodzą również aplikanci), z których każdy posiada własny kodeks etyki zawodowej i regulamin wykonywania zawodu. Adwokat oraz radca prawny, jak i aplikant adwokacki oraz aplikant radcowski przy wykonywaniu swoich czynności (w tym np. sprawowaniu zastępstwa prawnego) obowiązany jest zatem w pierwszym rzędzie kierować się regułami i zasadami wynikającymi z ww. aktów korporacyjnych, właściwych dla danego samorządu” – napisał w odpowiedzi na interpelację sekretarz stanu w MS Sebastian Kaleta.
Jako dodatkowe różnice wskazał to, że radca prawny może wykonywać zawód na etacie, a adwokat nie. Z kolei w postępowaniach karnych radcowie mogą reprezentować klientów tylko pod warunkiem, że nie pozostają w stosunku pracy.