Wojna o sądownictwo: Rząd zawinił, samorząd powiesili?

autor: Magdalena Cedro13.02.2020, 09:26; Aktualizacja: 13.02.2020, 09:26
Europejskie regiony przestrzegają, by planowane powiązanie funduszy europejskich z praworządnością nie uderzyło we władze lokalne.

Europejskie regiony przestrzegają, by planowane powiązanie funduszy europejskich z praworządnością nie uderzyło we władze lokalne.źródło: ShutterStock

Europejskie regiony przestrzegają, by planowane powiązanie funduszy europejskich z praworządnością nie uderzyło we władze lokalne.

Chodzi o rozporządzenie przygotowywane na kolejną siedmiolatkę, które ma pozwolić na zablokowanie wypłat z unijnej kasy dla kraju nieprzestrzegającego zasad praworządności. Ale – jak podkreślił Komitet Regionów we wczoraj przyjętej opinii – zmniejszenie środków UE przeznaczonych dla władz lokalnych może okazać się sankcją dla tych, którzy nie są odpowiedzialni za naruszenia zasad praworządności. Regiony boją się, że to one mogą zostać ukarane za grzechy władzy centralnej. Co więcej, zablokowanie środków może być postrzegane przez obywateli jako nieuzasadniona kara, bo nie będzie się ona wiązać z konkretnymi naruszeniami w ramach finansowanych projektów.

Chociaż rozporządzenie będzie dotyczyć wszystkich krajów członkowskich, to wiadomo, że największe obawy może ono budzić wśród polskich odbiorców eurofunduszy w związku z toczony m sporem o zmiany w sądownictwie.

W Polsce w tej perspektywie za 60 proc. wszystkich funduszy odpowiada rząd. 40 proc. jest w rękach samorządów.

Komitet R egionów skupia samorządowców ze wszystkich krajów członkowskich UE. Polska delegacja w obecnej kadencji liczy 21 członków: marszałków województw, burmistrzów i prezydentów miast, radnych. Jako organ doradczy KR opiniuje ważne z punktu widzenia samorządów propozycje legislacyjne.

Powiązanie pieniędzy z oceną praworządności ma obowiązywać od 2021 r. wraz z nowym budżetem, który obecnie jest negocjowany przez kraje członkowskie. Zgodnie z propozycją kurek z eurofunduszami będzie mógł zostać zakręcony na wniosek KE przez same kraje członkowskie, które będą podejmować decyzję odwróconą większością kwalifikowaną w Radzie UE – to oznacza, że Rada będzie mogła odrzucić wniosek o zablokowanie funduszy dla danego kraju głosami 15 państw.


Pozostało 68% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • wnerw(2020-02-14 14:39) Zgłoś naruszenie 00

    Cały PIS i ich prezydent jest jak posłanka Lichocka. Pokazuje wam środkowy palec śmiejąc się w twarz a potem tłumaczy sie tym że przecierała oczy ze zmęczenia. Tak samo jest z sądownictwem jedno robią drugie mówią.

    Odpowiedz
  • przecież Rząd ma większość regionów zarzadzanych(2020-02-13 15:15) Zgłoś naruszenie 02

    przez ich ludzi i nie dopuszczą do obniżenia funduszy unijnych,artykuł na miarę potrzeb opozycji nic nie mówi np.od publicznego lżenia głowy państwa przez wysokich polityków PO/ich pomagerów przywiezionych/....

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane