Najgorzej chronione dane to imię i nazwisko oraz adres e-mail – wynika z pierwszego w Polsce raportu przygotowanego na ten temat. Bezpieczniejsze są dane finansowe czy kadrowe
W ciągu ubiegłego roku zgłoszono do Urzędu Ochrony Danych Osobowych 6039 naruszeń ochrony danych osobowych. Chodzi zarówno o poważne wycieki, jak i o przypadkowe rozesłanie e-maila z odkrytymi adresami innych odbiorców. Ta liczba może wydawać się duża, ale perspektywa zmienia się, gdy porównamy ją do danych z rekordowej pod tym względem Holandii. W ciągu roku, w dużo jednak mniejszym kraju, zgłoszono prawie 41 tys. naruszeń.
Liczby te niewiele jednak mówią o ryzyku wystąpienia incydentów związanych z danymi. Pewien obraz daje natomiast raport przygotowany przez Związek Firm Ochrony Danych Osobowych. To organizacja zrzeszająca profesjonalne firmy doradcze, które działają zgodnie z wypracowanymi standardami. Przez rok analizowała ona dane z 277 firm prywatnych i jednostek administracji publicznej obsługiwanych przez swoich członków. W tym czasie odnotowała 127 incydentów związanych z danymi. Oznacza to, że średnio na jednego administratora przypadało 0,46 incydentu. Zdaniem ekspertów realne zagrożenie jest jednak większe.