Od 7 listopada 2019 r. obowiązuje największa od jego uchwalenia nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.). Wśród najciekawszych zmian – zeznania w formie pisemnej. Całość regulacji w tej kwestii skupiono w jednym przepisie. Zgodnie z nowym art. 2711 k.p.c. świadek składa zeznanie na piśmie, jeżeli sąd tak postanowi. W takim przypadku przyrzeczenie składa się przez podpisanie jego tekstu. Świadek jest obowiązany złożyć tekst zeznania w terminie wyznaczonym przez sąd, a przepisy art. 165 par. 2 k.p.c. (skutki nadania pisma pocztą), 274 par. 1 i 276 k.p.c. (środki dyscyplinujące) stosuje się odpowiednio.



Pomysł nie jest całkiem nowy. Analogiczny przepis funkcjonował od końca 2008 r. w postępowaniu odrębnym – europejskim postępowaniu w sprawie drobnych roszczeń (dawny art. 50525 k.p.c.). Zapewne z uwagi na niszowy charakter tego postępowania (sprawy transgraniczne do 5 tys. euro) w zasadzie nie doczekał się on jednak orzecznictwa (ani jak się wydaje praktyki). W pewnym zakresie (wobec osób niemych i głuchych) k.p.c. dopuszczał zeznania pisemne w dotychczasowym art. 269 par. 2 k.p.c. Przepis ten rozumiano jednak jako umożliwienie składania zeznań na piśmie, ale podczas rozprawy. Nowa regulacja zakłada przygotowanie zeznań poza rozprawą i poza kontrolą sądu.
Reklama

Błędna lakoniczność

Rozszerzenie zeznań pisemnych na całe postępowanie ma w zamiarze ustawodawcy przyspieszyć jego tok oraz oszczędzić stronom kosztów, a sądowi pracy. Lakoniczność nowej regulacji jest zamierzona. Wypracowanie szczegółowych zasad stosowania, w szczególności tryb odbierania zeznań pisemnych, pozostawiono prawie w całości praktyce. Zważywszy na wagę dowodu z zeznań świadka dla postępowania, ten nadmiar swobody wydaje się błędem. Skąpość regulacji dziwi też w zestawieniu choćby z niebywałą kazuistyką nowego posiedzenia przygotowawczego (art. 2054 – 20511 k.p.c.).

Reklama
Skoro jednak reguły dotyczące zeznań pisemnych ma wypracować praktyka – zastanówmy się, jak mogą one wyglądać. Jako pierwsze nasuwa się pytanie, czy zeznania pisemne mogą zastąpić ustne przesłuchanie świadka w każdej sytuacji, czy tylko w wypadkach szczególnych. Innymi słowy, czy jest to dowód równoprawny z zeznaniami ustnymi, czy tylko jego namiastka o ograniczonym zastosowaniu. Po drugie, jak dowód ten przeprowadzić, aby jego wartość była możliwie wysoka, a zasada bezpośredniości (ciągle przecież obowiązująca) nadmiernie nie ucierpiała.

Wyjątek, a nie reguła

Niewątpliwie zeznania pisemne mają inny charakter niż zeznania składane ustnie. W hierarchii bezpośredniości stoją o stopień niżej. Odczytując zeznania, sąd widzi, co świadek zeznał, ale nie widzi, jak zeznał. Niemożliwe jest bieżące weryfikowanie wypowiedzi, ocena spontaniczności świadka, zaskoczenie go pytaniem. Istotne instrumenty oceny wiarygodności świadka są przy zeznaniach pisemnych wyłączone. Zdecydowanie inny walor psychologiczny ma też podpisanie tekstu przyrzeczenia, a inny uroczyste wypowiedzenie jego roty na rozprawie. Utrudnione jest przeciwdziałanie uzgadnianiu treści zeznań między świadkami, odtwarzaniu zdarzeń z dokumentów (a nie z własnej pamięci), a nawet zwykła identyfikacja danych świadka.
Mimo że art. 2711 k.p.c. daje więc sądowi pełną swobodę w wyborze pisemnej formy zeznań, powinna być ona raczej dobrze przemyślanym wyjątkiem niż regułą. Nie tylko przez wzgląd na zasadę bezpośredniości. Również dlatego, że w wielu wypadkach wybór formy pisemnej, zamiast przyspieszyć postępowanie, spowolni je.
Wydaje się bowiem, że praktyka w zakresie zeznań pisemnych podąży śladem praktyki dotyczącej dowodu z opinii biegłego. Regułą jest, że opinia pisemna podlega następnie „obronie” przez biegłego na rozprawie. Odbywa się to na podstawie art. 286 k.p.c. uprawniającego sąd do zażądania ustnego wyjaśnienia opinii. Judykatura wywodzi, że uzupełnienia sąd powinien żądać (niezależnie od wniosków stron) zawsze, gdy złożona przez biegłego opinia jest niepełna, niejasna, wewnętrznie sprzeczna lub jej wnioski budzą zastrzeżenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 14 listopada 2003 r., sygn. akt IV CSK 135/13). Łatwo zauważyć tu podobieństwo do zagadnienia pisemnego przesłuchania świadka, a zatem art. 286 k.p.c. będzie zapewne stosowany per analogiam.

Kiedy unikać, a kiedy stosować

Uznając za konieczne ustne dosłuchiwanie świadków, którzy złożyli problematyczne zeznania pisemne, lepiej z góry unikać tej formy zeznań, gdy problemów można się spodziewać. Mogą one wynikać z przyczyn zarówno przedmiotowych (charakter dowodzonych faktów), jak i podmiotowych (cech samego świadka i jego związku ze stronami). Dobrą okazją do zebrania od stron informacji pozwalających na podjęcie przez sąd decyzji w kwestii formy zeznań jest nowo wprowadzone posiedzenie przygotowawcze (art. 2055 i n. k.p.c.).
Nie powinno się też odbierać zeznań pisemnych w razie sprzeciwu którejkolwiek ze stron, chyba że z góry zostaną one uznane jedynie za wstęp do późniejszego przesłuchania świadka na rozprawie. W myśl starej zasady, że nikt nie zna stanu faktycznego lepiej od stron, determinacja w dążeniu do bezpośredniego styku ze świadkiem uprawdopodabnia, że przesłanki przemawiające przeciwko zeznaniom pisemnym realnie występują.
Zeznania na piśmie nie powinny być w ogóle zarządzone, jeżeli ze zgromadzonego materiału procesowego wynika, że kwestia wiarygodności zeznań może wzbudzać wątpliwości lub wymagać szczególnej weryfikacji, w szczególności gdy świadkiem ma być osoba powiązana ze stroną rodzinnie lub zawodowo. Forma pisemna będzie także niecelowa, jeśli zeznania świadka wymagają odniesienia do materiału znajdującego się w aktach sprawy (np. potwierdzenie wiarygodności dokumentu) czy uczestnictwa w oględzinach.
Już po wpłynięciu do sądu zeznań pisemnych sąd powinien zarządzić ustne uzupełnienie zeznań, jeśli zeznania pisemne są niejasne, wynika z nich, że świadek nie zrozumiał pytania, nie sporządził zeznania samodzielnie, a także jeżeli zachodzą wątpliwości co do tożsamości świadka. Podstawą dosłuchania świadka nie musi być zresztą art. 286 k.p.c. per analogiam. Możliwe jest oparcie się w tym zakresie wprost na art. 240 par. 1 k.p.c., zgodnie z którym sąd nie jest związany swoim postanowieniem dowodowym i może je stosownie do okoliczności uchylić lub zmienić.
Reasumując – zeznania pisemne nie będą środkiem pozwalającym na zastąpienie zeznań ustnych w każdej sytuacji. Sprawdzą się zapewne na dwóch płaszczyznach. Jako sposób eliminacji świadków nieprzydatnych, kiedy po analizie zeznań pisemnych okaże się, że ich przesłuchanie na rozprawie nie jest celowe, oraz jako element przygotowania zeznań ustnych świadków istotnych. Taką właśnie rolę zeznania pisemne pełnią w praktyce arbitrażowej. W każdym zaś wypadku wybór formy pisemnej i cel, któremu mają one służyć, powinny być każdorazowo ze stronami uzgodnione.

Wątpliwości ciąg dalszy

Co do trybu przeprowadzenia zeznań pisemnych w pierwszej kolejności zastanawia, czy dopuszczalne jest złożenie zeznań przed wydaniem przez sąd postanowienia w trybie art. 2711 k.p.c. i „sanowanie” tej formy orzeczeniem wydanym później (podobna praktyka była powszechna w odniesieniu do pism przygotowawczych, które sądy „zatwierdzały” postanowieniami dopuszczającymi złożenie już po ich wpłynięciu do akt, art. 207 par. 3 k.p.c. sprzed nowelizacji).
Wydaje się, że nie, a to ze względu na karnoprawny aspekt zeznań. Warunkiem odpowiedzialności za fałszywe zeznania (a pod takim rygorem zeznania pisemne mają być składane) jest zgodnie z art. 233 par. 2 i par. 6 k.k. uprzedzenie o tej odpowiedzialności lub odebranie od świadka przyrzeczenia, zanim złoży zeznania. Przed doręczeniem świadkowi odpowiedniego zobowiązania na podstawie postanowienia sądu nie może on więc skutecznie zeznań złożyć.
Drugie pytanie – czy tekst zeznania może do akt sprawy złożyć pełnomocnik strony, czy musi to zrobić sam świadek. Wydaje się, że nie ma przeszkód, aby sam dokument złożył w sądzie pełnomocnik. Problem może wywołać kwestia skutków (poza ewentualną grzywną), jakie wywoła złożenie zeznań po terminie wyznaczonym przez sąd. Zgodnie z art. 167 k.p.c. czynność procesowa podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Świadek stroną jednak nie jest. Uchybienie terminu może więc wpłynąć na ukaranie świadka grzywną za spóźnienie, ale nie na skuteczność samych zeznań. Wątpliwości powstaną, gdy z opóźnieniem tekst zeznań złoży za świadka pełnomocnik (rozstrzygnięcie ich przekracza jednak ramy niniejszego artykułu).
Kolejne kwestia – czy świadek powinien składać zeznania z odpisami dla stron. Praktyka taka funkcjonuje na gruncie dowodu z opinii biegłego i wydaje się celowa także w odniesieniu do świadków (jeśli zeznania pisemne mają cokolwiek przyspieszyć). Różnica między biegłym a świadkiem jest jednak taka, że biegły za swoją pracę otrzyma wynagrodzenie, a świadek zeznaje za darmo (stąd obciążenie biegłego obowiązkiem wykonania opinii w kilku egzemplarzach nie budzi zastrzeżeń). Być może da się ten problem rozwiązać przez uznanie wydatków na sporządzenie kopii zeznań za wydatki konieczne świadka na zasadzie art. 277 k.p.c. per analogiam.

Pytania do świadka

Idąc dalej – mimo że art. 2711 k.p.c. nie zawiera w tej kwestii wskazówek – nie ulega wątpliwości, że skutkiem wydania postanowienia o pisemnych zeznaniach powinno być udzielenie stronom terminu na złożenie listy pytań do świadka (wzorem powinna tu być praktyka w sprawach pomocy prawnej). Oczywiste jest, że nie można strony pozbawić prawa do zadania pytań świadkowi przez wybór pisemnej formy zeznań.
Pytania, po ich weryfikacji przez sąd (który powinien usunąć te wykraczające poza tezę dowodową, niewłaściwe lub zbyteczne) i uzupełnieniu o pytania sądu oraz odpowiednie pouczenia (w szczególności o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania i prawie do odmowy zeznań), winny być doręczone świadkowi wraz z zobowiązaniem do złożenia zeznań na piśmie.
Wśród obligatoryjnie umieszczanych na liście powinny się znaleźć pytania zmierzające do ustalenia stosunku świadka do stron (art. 266 par. 2 k.p.c.) oraz zapewnienia właściwej identyfikacji świadka. Zgodnie z par. 113 regulaminu urzędowania sądów powszechnych przed przesłuchaniem pobiera się od świadka dane osobowe na podstawie dowodu osobistego lub innego dokumentu stwierdzającego tożsamość, czyniąc o tym stosowną wzmiankę w protokole. Za minimalny standard należy więc uznać zadanie świadkowi pytań o dane dokumentu tożsamości oraz numer PESEL (sąd ma dostęp do bazy PESEL, może więc w pewnym zakresie dane dotyczące świadka weryfikować).
Listę pytań powinno poprzedzać dokładne wskazanie faktów, na które świadek ma zeznać, tak aby pierwsze pytanie nawiązywało do art. 271 k.p.c. (zgodnie z którym świadek rozpoczyna zeznanie od fazy swobodnej, czyli odpowiedzi na pytanie, co i z jakiego źródła wiadomo mu w sprawie).
Pobocznym problemem jest fakt, że rota przyrzeczenia (art. 268 k.p.c.) jest niedostosowana do formy pisemnej („przyrzekam, że będę mówił szczerą prawdę”). Ponieważ jednak wystarczającym warunkiem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania jest uprzedzenie o tej odpowiedzialności, modyfikacja treści roty nie powinna podważyć waloru dowodowego zeznań pisemnych.