W ubiegły piątek irlandzki Sąd Najwyższy oddalił skargę portalu społecznościowego, który argumentował, że pytanie prejudycjalne zostało zadane bezzasadnie. FB podkreślał, że jego model biznesowy podlega ocenie na gruncie irlandzkiego prawa, a tym samym nie podlega jurysdykcji TSUE. Innego zdania był sędzia Frank Clarke. Podkreślił, że zasadniczo to sąd pytający, a nie irlandzki Sąd Najwyższy, mógłby cofnąć zadane już pytanie prejudycjalne.

Dodatkowo problem biznesowego wykorzystywania danych osobowych przez Facebooka wykracza poza zakres prawa krajowego, a więc zasadne jest, aby rozstrzygnął to luksemburski trybunał. Sędzia przyznał też, że istnieją duże wątpliwości co do tego, czy dane osobowe przekazane do USA są odpowiednio chronione przed nadzorem tamtejszych służb

Przypomnijmy, że chodzi o pytanie prejudycjalne zadane 9 maja 2018 r. przez jeden z irlandzkich sądów (sygn. akt C-311/18). To efekt kolejnej już skargi austriackiego prawnika i aktywisty Maxa Schremsa, który chce w ten sposób zablokować Tarczę Prywatności (Privacy Shield), czyli porozumienie między USA, a UE pozwalające amerykańskim firmom internetowym na swobodne przesyłanie danych osobowych przez Atlantyk. Na skutek skargi Maxa Schremsa został już w przeszłości uchylony poprzednik tego porozumienia, czyli Safe Harbour.

Unijny trybunał zajmie się również skargą dotyczącą legalności Privacy Shield wniesioną w 2016 r. przez francuską grupę działającą na rzecz praw cyfrowych – La Quadrature du Net.

Największe błędy popełniane przy wynajmowaniu mieszkań