Stosowanie całkowitego ubezwłasnowolnienia jest konstytucyjne tylko wtedy, gdy inne środki służące ochronie interesu ubezwłasnowolnianej osoby są niewystarczające - głosi stanowisko Prokuratora Generalnego przekazane Trybunałowi Konstytucyjnemu.
Reklama

O stanowisku PG podpisanym przez zastępcę prokuratora generalnego Roberta Hernanda w tej oczekującej na rozpatrzenie przez TK sprawie poinformowało we wtorek Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

"Podzielając poglądy, wskazujące na potrzebę reformy instytucji ubezwłasnowolnienia, która uwzględniłaby cel i treść Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, nie sposób jednak dostrzec tego, że dopuszczalność orzekania ubezwłasnowolnienia całkowitego - jako środka nadzwyczajnego stosowanego wówczas, gdy zabezpieczenie w inny sposób interesów osób niezdolnych do samodzielnego pokierowania swoim postępowaniem nie jest możliwe - nie jest kwestionowana" - zaznaczono w stanowisku PG.

Jeszcze we wrześniu zeszłego roku RPO przyłączył się do sprawy dotyczącej przepisu Kodeksu cywilnego mówiącego o ubezwłasnowolnieniu całkowitym. "Osoba, która ukończyła lat trzynaście, może być ubezwłasnowolniona całkowicie, jeżeli wskutek choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innego rodzaju zaburzeń psychicznych, w szczególności pijaństwa lub narkomanii, nie jest w stanie kierować swym postępowaniem" - głosi ta regulacja.

Reklama

Skarga dotycząca tego przepisu została złożona w TK w lutym 2017 r. w imieniu kobiety, wobec której warszawski sąd okręgowy w 2016 r. orzekł całkowite ubezwłasnowolnienie. RPO od dawna uważa, że instytucja ubezwłasnowolnienia powinna zostać zniesiona i zastąpiona systemem wspieranego podejmowania decyzji.

Ubezwłasnowolnienie całkowite oznacza zupełne pozbawienie danej osoby zdolności do czynności prawnych, czynności te podejmuje zamiast niej opiekun. Osoba ubezwłasnowolniona całkowicie nie może działać w obrocie gospodarczym i prawnym, wszelkie jej działania wymagają pośrednictwa opiekuna ustanowionego przez sąd. Konsekwencje ubezwłasnowolnienia całkowitego to m.in.: niemożność zawarcia małżeństwa, niemożność uznania swego ojcostwa lub wytoczenia samodzielnie powództwa o ustalenie albo zaprzeczenie ojcostwa lub macierzyństwa, niemożność sprawowania władzy rodzicielskiej, niemożność nawiązania stosunku pracy, brak czynnego i biernego prawa wyborczego oraz udziału w referendach, niemożność sporządzenia i odwołania testamentu.

Jak wskazywał RPO, może być jednak tak, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną i z zaburzeniami psychicznymi czy niepełnosprawnością psychiczną nie mogą świadomie podjąć decyzji w niektórych sferach - np. zakup czy sprzedaż nieruchomości, przyjęcie czy odrzucenie spadku, wzięcie kredytu, ale w innych sferach mogą świadomie działać i wyrażać swą wolę - np. zawarcie małżeństwa, podjęcie zatrudnienia, wypłata pensji czy renty. "Całkowite odebranie osobie prawa do wszelkich decyzji to fundamentalne naruszenie jej godności" - podkreślał Rzecznik.

Z kolei prok. Hernand wskazał w stanowisku PG, iż pozbawienie - na skutek ubezwłasnowolnienia całkowitego - zdolności do czynności prawnych osób, które zupełnie nie są w stanie kierować swym postępowaniem nie może być uznane za sprzeczne z konstytucją. "Wręcz przeciwnie - pozostawienie osoby z głęboką niepełnosprawnością, której egzystencja jest uzależniona od wsparcia drugiego człowieka, bez pomocy ze strony opiekuna, godziłoby wprost w godność tej osoby" - podkreślił prokurator.

"Przedstawione rozważania nie zaprzeczają argumentacji skarżącej, że poziom ingerencji prawnej wobec osób z niepełnosprawnością psychiczną lub intelektualną winien być dostosowany do potrzeb wynikających ze stanu psychicznego tej osoby, a rozstrzygnięcie znoszące zdolność do czynności prawnych winno stanowić środek ostateczny" - zaznaczył prok. Hernand.

Jak wskazywano kwestia podniesiona w skardze konstytucyjnej jest istotna - tym bardziej, iż w Polsce ubezwłasnowolnionych całkowicie jest około 90 tys. osób, a liczba ta stale rośnie.

Wcześniej - jeszcze przed PG - swoje stanowisko w sprawie sformułował Sejm, który wniósł o umorzenie postępowania, bądź uznanie przepisu w określonym zakresie za konstytucyjny. TK na razie nie wyznaczył terminu rozpoznania tej sprawy.