statystyki

Co dalej z reformą sądownictwa? Trybunał rozstrzygnie o losie KRS

autor: Małgorzata Kryszkiewicz, Grzegorz Osiecki25.03.2019, 07:23; Aktualizacja: 25.03.2019, 08:13
Na początku TK śpieszył się z rozstrzygnięciem (pierwszy termin rozprawy został wyznaczony na 3 stycznia br.), by ubiec Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zajmuje się sprawą KRS w kontekście pytań prejudycjalnych zadanych przez Sąd Najwyższego.

Na początku TK śpieszył się z rozstrzygnięciem (pierwszy termin rozprawy został wyznaczony na 3 stycznia br.), by ubiec Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zajmuje się sprawą KRS w kontekście pytań prejudycjalnych zadanych przez Sąd Najwyższego.źródło: ShutterStock

Wnioski do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (t.j. z 2019 r. poz. 84) zostały wysłane, by uciąć krytykę na temat niekonstytucyjności tych rozwiązań. Najważniejszy zarzut dotyczy sposobu wyłaniania sędziowskiej części KRS. Po zmianach kompetencja ta przysługuje Sejmowi. Ponieważ mimo krytyki, np. ze strony Sądu Najwyższego i opozycji, nikt nie kwapił się do zaskarżenia nowych zasad powoływania KRS, motywując to brakiem zaufania do TK, zrobiła to sama rada, którą później wsparł jeszcze Senat.

Na początku TK śpieszył się z rozstrzygnięciem (pierwszy termin rozprawy został wyznaczony na 3 stycznia br.), by ubiec Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zajmuje się sprawą KRS w kontekście pytań prejudycjalnych zadanych przez Sąd Najwyższego. TK wyścig ten przegrał, a był to efekt dwukrotnej zmiany terminu publicznego ogłoszenia wyroku. W międzyczasie zdążyła się odbyć rozprawa przed TSUE, jednak nie zakończyła się wydaniem wyroku; dopiero 23 maja ma być znana opinia rzecznika generalnego TSUE. Już dziś jednak można odnieść wrażenie, że orzeczenie TSUE nie będzie po myśli rządu. A to powoduje, że znaczenie orzeczenia polskiego trybunału, obojętnie jaka będzie jego treść, maleje.

Zresztą przez sporą część prawników ewentualne orzeczenie wydane przez TK i tak będzie traktowane jako obciążone poważną wadą – w składzie orzekającym znalazł się bowiem jeden z tzw. sędziów dublerów, czyli Justyn Piskorski (ma być sędzią sprawozdawcą). Tzw. starzy sędziowie TK podnosili ponadto w liście skierowanym do prezes TK, że ze względu na wagę i zawiłość sprawa powinna być rozstrzygana w pełnym składzie. Tymczasem zdecydowano, że wnioski rozpozna skład pięcioosobowy, w którym znaleźli się, oprócz Piskorskiego, Julia Przyłębska (przewodnicząca), Zbigniew Jędrzejewski, Michał Warciński i Andrzej Zielonacki.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Bert(2019-03-25 21:49) Zgłoś naruszenie 11

    kryszkiewicz - obudź się, komuchy odlatują z wymiaru sprawiedliwości, nie zdążysz się z nimi zabrać...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane