statystyki

Fikcje w prawe istnieją: Naprawa auta nie zawsze rozliczana co do złotego

autor: Patryk Słowik21.02.2019, 08:45; Aktualizacja: 21.02.2019, 08:46
Sąd Najwyższy – jakkolwiek nie przesądzając tej konkretnej sprawy – zaznaczył, że mówienie o „hipotetycznych” kosztach stanowi rzecz jasna pewną formę ujednolicenia, uśrednienia wypłat. Stanowi to pewną fikcję, ale w prawie przecież fikcje występują.

Sąd Najwyższy – jakkolwiek nie przesądzając tej konkretnej sprawy – zaznaczył, że mówienie o „hipotetycznych” kosztach stanowi rzecz jasna pewną formę ujednolicenia, uśrednienia wypłat. Stanowi to pewną fikcję, ale w prawie przecież fikcje występują.źródło: ShutterStock

Hipotetyczne określanie kosztów przywrócenia uszkodzonego auta do stanu poprzedniego jest w przytłaczającej większości przypadków uzasadnione. Bo choć chodzi o uśrednienie świadczeń, na którym jedni mogą nieznacznie zyskać, a inni stracić, to potrzebne jest przyjmowanie pewnych fikcji, by się nie zakopać w kazuistycznych rozważaniach. Tak można podsumować wczorajsze postanowienie Sądu Najwyższego. Sędziowie odmówili podjęcia uchwały z przyczyn formalnych (błędy sądów powszechnych w toku postępowania oraz nieprecyzyjne sformułowanie pytania prawnego), ale dali wskazówki, jak postępować przy likwidacji szkód.

Sprawa, która zawisła na wokandzie SN, zaczęła się od wypadku komunikacyjnego z 2014 r. Właściciel pojazdu zgłosił szkodę ubezpieczycielowi, który przeprowadził postępowanie likwidacyjne. Wypłacono 5885,30 zł odszkodowania. Mężczyzna pojazd naprawił, a następnie sprzedał. Nie pamięta, ile zapłacił za naprawę, nie ma też żadnych dokumentów poświadczających jej koszt. Zarazem zgłosił się do rzeczoznawczy samochodowego. Ten ocenił, że koszt naprawy pojazdu powinien wynieść ponad 11 tys. zł. Wierzytelność została zbyta. Jej nabywca zaś pozwał ubezpieczyciela na kwotę 1500 zł. Sąd rejonowy powództwo oddalił. Podkreślił w swym orzeczeniu, że sposób miarkowania odszkodowania jest uzasadniony, jeśli samochód pozostaje w stanie uszkodzonym oraz w posiadaniu poszkodowanego. Wówczas koszt naprawy wyraża się w potencjalnej kwocie odpowiadającej spodziewanym kosztom jego naprawy. Według sądu rejonowego co do zasady nie jest w ogóle istotne, czy właściciel pojazdu rzeczywiście planuje naprawić auto.


Pozostało jeszcze 49% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Nie ma dowodu(2019-02-21 10:22) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma sprawy.... koszt naprawy może być od Annasza do Kajfasza. Widziałem kosztorys gdzie rozpisano każdą czynność np. odkręcenie śruby M8 - 1zl, zdjęcie nakrętki, 50Gr. zdjęcie podkładki 50Gr odłożenie podkładki i nakrętki do pudełka 1zł. Totalne kuriozum

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane