Pochowanie osoby w grobie ziemnym nie uchybia kultowi jej pamięci. Dlatego też członek rodziny, który z tego względu żąda ekshumacji i przeniesienia ciała na inny cmentarz, nie ma racji. Stwierdził tak Sąd Apelacyjny w Warszawie.
Reklama

Sprawa dotyczyła rodzinnego konfliktu między siostrą zmarłego, a jego córkami. Mężczyzna po śmierci został pochowany w grobie na cmentarzu znajdującym się blisko miejsca zamieszkania swoich dzieci, za to z dala od swej żony. To nie spodobało się siostrze zmarłego. Wniosła ona powództwo do sądu o zobowiązanie przez sąd pozwanych do złożenia oświadczenia woli równoznacznego z wyrażeniem zgody na ekshumację i przenosiny ciała ojca na inny cmentarz. Jak wykazywała powódka, nie może być bowiem tak, że jej brat spoczywa w skromnej mogile bez pomnika; na dodatek w alei, w której chowa się osoby nieznane z imienia i nazwiska.

Pozwane stwierdziły, że na przenosiny nie wyrażają zgody. Argumentowały, że oznaczałoby to, iż miałyby zbyt daleko na grób ojca, przez co nie mogłyby go odwiedzać tak często, jak tego chcą.

Zarówno sąd pierwszej instancji, jak i drugiej przyznały rację pozwanym.

Reklama

Co najistotniejsze, sąd apelacyjny wskazał, że pochowanie w grobie ziemnym nie uchybia kultowi pamięci zmarłego. Nie jest to działanie bezprawne chociażby dlatego, że przecież polskie prawo dopuszcza taki sposób chowania zmarłych.

"Skoro pozwane nie mają na razie środków pieniężnych do postawienia innego nagrobka, to trudno wymagać od nich, aby się zapożyczały i stawiały teraz granitowy czy inny drogi nagrobek" - wskazał sąd. Istotne dla niego było również to, czy skromne miejsce pochówku jest zadbane. Ze zgromadzonego materiału dowodowego zaś wynikło, że tak. Pozwane grób odwiedzały, sprzątały go, stawiały kwiaty i zapalały znicze. Sprawują więc nad nim bieżącą opiekę.

Zdaniem sądu ekshumacja i przenosiny byłyby niekorzystne nie tylko dla pozwanych, lecz także dla samego zmarłego. Należy bowiem przyjmować, że przeciętna osoba nie chciałaby być przenoszona z cmentarza na cmentarz, nawet jeśli oznaczałoby to godniejszy nagrobek. Linia orzecznicza sądów powszechnych wskazuje, że wyrażenie przez sąd zgody na ekshumację należy ograniczyć do przypadków szczególnych. Co do zasady pierwszeństwo należy przyznać prawu zmarłego do spokojnego spoczynku.

"Tylko szczególne racje mogą zdecydować o tym, że zasada ta, w drodze orzeczenia sądu zastępującego zgodę na ekshumację i przeniesienia zwłok, będzie musiała ustąpić potrzebie ochrony sfery dóbr osobistych strony czynnej sporu. Do tego rodzaju sytuacji może dojść jedynie wówczas, gdy przeniesienie zwłok w inne miejsce jest jedynym sposobem pozwalającym na dalsze sprawowanie kultu pamięci osoby zmarłej, przez uprawnionego (uprawnionych), który zostaje uniemożliwiony, w dotychczasowym miejscu złożenia zwłok, przez działanie innego ze współuprawnionych, które z uwagi na swój charakter i intensywność może być ocenione, jako bezprawnie ingerujące w sferę ich uprawnień osobistych, a przy tym inne środki ich ochrony przewidziane przez system prawny, w sytuacji faktycznej ustalonych w sprawie, nie przyniosą postulowanego przez ubiegających się o ochronę, skutku" - wskazał sąd apelacyjny w uzasadnieniu.

Można by więc zastanowić się nad przenosinami ciała w sytuacji, w której pozwane uniemożliwiałyby siostrze zmarłego odwiedziny grobu. Tak jednak w sprawie, która trafiła do rozpoznania przez sąd, nie było.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 29 listopada 2016 r., sygn. akt VI ACa 1056/15