Kierownictwo prokuratury wydało hurraoptymistyczny raport, w którym wychwala swoje osiągnięcia z ostatnich dwóch lat. Jednak ciekawsze od wykresów są dane, których w nim nie ma
„Dziś prokuratura to dobrze zorganizowany i sprawnie działający mechanizm. To instytucja, zorientowana na skuteczne zwalczanie najgroźniejszej przestępczości. Gotowa do tego by chronić bezpieczeństwo Polaków i najważniejszych interesów Państwa Polskiego” (pisownia oryginalna) – tym wzniosłym, triumfującym tonem prokurator krajowy Bogdan Święczkowski otwiera dokument zatytułowany „Nowa prokuratura w świetle danych statystycznych”. We wstępie opowiada o trudach odbudowy pogrążonej w kryzysie instytucji, która skapitulowała w walce z oszustami podatkowymi, piramidami finansowymi i mafią reprywatyzacyjną. „Dziś, po ponad dwóch latach od reformy, osiągnęliśmy stan, w którym to przestępcy boją się prokuratury, a nie prokuratura przestępców” – podkreśla Święczkowski.

Odpowiedź na krytykę