Deklaracje sędziego Waldemara Żurka o testowaniu procedury naboru do Sądu Najwyższego mogą mieć wpływ na ocenę jego kandydatury przez Krajową Radę Sądownictwa - powiedział w czwartek przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur.
Reklama

We wtorek były rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Waldemar Żurek poinformował PAP, że zgłosił swoją kandydaturę na sędziego Izby Cywilnej SN Sądu Najwyższego. Jak mówił bierze udział w naborze do Sądu Najwyższego, aby poddać ten konkurs testowi prawa w interesie obywateli.

"Każdy kto ze mną rozmawia mówi mi, że mój sukces w tym naborze jest raczej bardzo wątpliwy. To oznacza już, że nie mamy państwa prawa. Mamy państwo, gdzie widomo, kto nie zostanie, bądź wiadomo, kto na pewno zostanie sędzią SN. Więc ja chcę poddać ten konkurs takiemu testowi prawa" - powiedział wówczas sędzia Żurek.

Szef KRS odnosząc się w czwartek Polskim Radiu 24 do słów sędziego Żurka przyznał, że takie wypowiedzi mogą mieć wpływ na ocenę jego kandydatury przez Radę. "Deklaracje mogą mieć wpływ, bo ocenie podlega całokształt dorobku, postawa, nieskazitelny charakter itp. Te kryteria są wyśrubowane i powinny być stosowane według najwyższych standardów. Szereg wypowiedzi, czy zachowań sędziego Żurka jednak nie są kompatybilne z tym, czego oczekujemy od sędziego, który powinien być po pierwsze apolityczny i wyważony" - powiedział Mazur.

Dodał, że wśród publicznych wystąpień sędziego Żurka były wypowiedzi "np. o rękach unurzanych we krwi, jako komentarz do spodziewanej działalności Izby Dyscyplinarnej SN". "To jest trudno pogodzić z tym, czego oczekujemy od sędziego" - powiedział szef KRS.

Reklama

Zapytany, czy jest więcej osób, które zgłosiły kandydatury, aby przetestować procedury naboru do SN, Mazur odpowiedział: "Mamy pierwszy konkurs, gdzie były 44 stanowiska do obsadzenia i wśród około 200 kandydatów, którzy wtedy się zgłosili przypominam sobie co najmniej kilka przypadków, gdzie kandydaci deklarowali tego typu motywację. Oni dosyć otwarcie o tym mówili, pisali i wypowiadali się w mediach".

Przewodniczący KRS zwrócił przy tym uwagę, że formalne "zgłoszenia na sędziów SN nie zawierają motywacji". "Nie słyszałem żeby któryś z tych kandydatów dodatkowo uzasadniał swoje zgłoszenie" - dodał.

Pytany, czy jest zadowolony z poziomu kandydatów, którzy do tej pory zgłosili kandydatury na sędziów SN wyraził zadowolenie z liczby kandydatów.

"Jesteśmy o tyle zadowoleni, że tych kandydatów było wielu. To jest wyraz pewnego otwarcia. Dotychczasowy nabór na sędziów SN odbywał się na zasadach preselekcji. Do KRS trafiał zazwyczaj jeden kandydat na jedno miejsce, czasami dwóch kandydatów, natomiast teraz na jedno miejsce zgłosiło się statystycznie pięciu kandydatów, a ta ogólna liczba przekroczyła 200 osób" - zaznaczył Mazur. Jak dodał, "z takiej liczby można bez żadnego problemu wybrać osoby, które prezentują sobą poziom sędziów SN".

Miesiąc temu - 28 sierpnia - w Monitorze Polskim ukazało się obwieszczenie prezydenta Andrzeja Dudy o ogłoszeniu naboru na 11 wolnych stanowisk w Sądzie Najwyższym - w Izbie Cywilnej SN do obsadzenia są cztery stanowiska, w Izbie Karnej trzy, a w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych kolejne cztery. Zgodnie z ustawą o SN każda osoba, która spełnia warunki do objęcia stanowiska sędziego SN, może zgłosić swoją kandydaturę KRS w terminie miesiąca od dnia obwieszczenia.

Ukazanie się obwieszczenia w Monitorze Polskim uruchamia procedurę naboru sędziów do SN. Zgłoszenia kandydatur trafiają do KRS, która je rozpatruje i przedstawia prezydentowi rekomendacje. Jak poinformowała we wtorek PAP Alicja Seliga z Biura KRS, do poniedziałku do Rady wpłynęły 23 kandydatury na sędziów SN. Na wakaty w Izbie Cywilnej wpłynęło 12 zgłoszeń, w Izbie Karnej 6 zgłoszeń i 5 zgłoszeń w Izbie Pracy. Ale - według Biura KRS - ostateczna liczbę zgłoszeń będzie być może dopiero pod koniec tygodnia, bo do KRS napływa jeszcze korespondencja dot. kandydatur.

Poprzednie obwieszczenie prezydenta o wolnych stanowiskach sędziego SN ukazało się w Monitorze Polskim w końcu czerwca - do obsadzenia były 44 stanowiska sędziowskie. Ostatecznie KRS rozpatrywała ponad 180 kandydatur zgłoszonych na te stanowiska.

Pod koniec sierpnia KRS wyłoniła 40 kandydatów na stanowiska sędziowskie w Izbie Dyscyplinarnej, Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, Izbie Cywilnej oraz Izbie Karnej. Rada wyłoniła: 12 kandydatów do Izby Dyscyplinarnej, 20 kandydatów na stanowiska sędziowskie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, 7 kandydatów na wakaty w Izbie Cywilnej i jedną kandydaturę na wakat w Izbie Karnej.

Na początku września przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur podpisał uchwałę Rady o przedstawieniu prezydentowi Andrzejowi Dudzie wniosku o powołanie 12 sędziów Izby Dyscyplinarnej SN. 20 września prezydent powołał 10 osób na sędziów Izby Dyscyplinarnej SN.