Któż z nas by nie chciał móc być w dwóch miejscach równocześnie? Życie byłoby znacznie łatwiejsze. I to w najbardziej prozaicznych sytuacjach. Nie wiem jak państwo, ale ja zawsze w sklepie ustawiam się w „najwolniejszej” kolejce do kasy. Gdybym mógł stać w dwóch równocześnie (co próbują niektórzy robić – bez daru bilokacji), w najgorszym razie stałbym w drugiej od „najwolniejszej”.
Niestety bilokacja pozostaje na razie domeną wiary. A także – jak się przekonujemy o tym co pewien czas – specjalizują się w niej politycy. Ostatnim przykładem na ujawnienie tegoż nadzwyczajnego talentu jest Oliwer Kubicki, prawa ręka Patryka Jakiego.
Pan Oliwer był do niedawna radnym Jeleniej Góry (a także pracownikiem Ministerstwa Sprawiedliwości, rzecznikiem komisji weryfikacyjnej i członkiem rady nadzorczej kilku spółek zależnych od Skarbu Państwa – równocześnie!). Miasto to jednak okazało się dla niego zbyt małe, wiec postanowił przenieść się do Warszawy i spróbować swych sił w najbliższych wyborach samorządowych w stolicy. Sęk w tym, że nie można jednocześnie mieszkać w Warszawie i być radnym w Jeleniej Górze. Nie wolno też mieszkać w Jeleniej Górze i startować w wyborach w stolicy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.