Uważają, że aparat państwowy najpierw pozwolił oferować kredyty na nieuczciwych warunkach, a już po stwierdzeniu niedozwolonych praktyk nie pomógł ludziom w walce z wyzyskującymi ich bankami.
– Jesteśmy w trakcie zbierania pierwszej grupy. Zainteresowanie wyraziło kilkaset osób. Zakładamy, że powództwo trafi do sądu na początku 2019 r. – mówi DGP Arkadiusz Szcześniak, prezes stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.
Szykowany jest pozew zbiorowy. Grupa powodów będzie chciała wykazać wiele zaniechań po stronie państwa i jego instytucji. Zdaniem Szcześniaka powinno to być łatwiejsze niż jeszcze kilka miesięcy temu, ponieważ w niedawnym raporcie Najwyższa Izba Kontroli nie pozostawiła suchej nitki na działaniach administracji w sprawie udzielania kredytów.