Sebastian Bohuszewicz: Z nimi nie można wygrać w 100 proc., raz i na zawsze. Osoby, które tymi substancjami handlują, często zmieniają sposób działania. Będziemy z nimi walczyć, też ciągle modyfikując taktykę.
Łódź od lat ma problemem z dopalaczami. Swego czasu uruchomili państwo specjalny program profilaktyczny. Ale wydarzenia ostatnich tygodni pokazują, że chyba nie ma większych efektów…
Wręcz przeciwnie. Łódź jako pierwsze miasto w Polsce podjęła aktywną walkę z dopalaczami. Wyeliminowaliśmy praktycznie cały handel stacjonarny, wdrożyliśmy działania profilaktyczne w szkołach pod hasłem „Tylko słabi gracze biorą dopalacze” – tę akcję wsparł również Marcin Gortat. Do tego stworzyliśmy Miejski Zespół do Walki z Dopalaczami, aby skutecznie wymieniać się informacjami między policją, prokuraturą, sanepidem, strażą miejską czy naszym wydziałem zdrowia. To tam narodziła się idea zainicjowania prac nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Czasowo udało się też obniżyć liczbę zatruć dopalaczami.