statystyki

Tak działa Instytut Wymiaru Sprawiedliwości: Zamiast analiz ułatwiających reformy - promowanie ministra

autor: Patryk Słowik21.08.2018, 07:43; Aktualizacja: 21.08.2018, 08:16
– Wiele o tym, czym się zajmuje obecnie IWS, mówi to, że pierwszą informacją na stronie internetowej instytutu jest promocja książki ministra sprawiedliwości Węgier, okraszona zdjęciem autora wraz z ministrem Zbigniewem Ziobrą – spostrzega dr Barbara Grabowska-Moroz z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

– Wiele o tym, czym się zajmuje obecnie IWS, mówi to, że pierwszą informacją na stronie internetowej instytutu jest promocja książki ministra sprawiedliwości Węgier, okraszona zdjęciem autora wraz z ministrem Zbigniewem Ziobrą – spostrzega dr Barbara Grabowska-Moroz z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.źródło: Newspix
autor zdjęcia: GRZEGORZ KRZYZEWSKIFOTONEWS

Mało publikacji, a te udostępniane często mizernej jakości. Brak analiz ułatwiających reformy. Za to promowanie ministra i szkolenie przyszłych kadr. Tak obecnie wygląda Instytut Wymiaru Sprawiedliwości.

Eksperci mówią jasno: z IWS bywało kiepsko, ale tak źle jak teraz jeszcze nie było. Sam instytut nie potrafi się bronić, bo – jak przekonuje zastępca dyrektora ds. finansowo-administracyjnych – sezon urlopowy spowodował, że nieobecnych jest wielu pracowników. Z prac ministerialnego think tanku jest za to zadowolony Zbigniew Ziobro. Zespół prasowy MS nas zapewnia, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda na pierwszy rzut oka. I za wcześnie, by rozliczać IWS z osiągnięć w ostatnim roku, bo przecież rok jeszcze młody.

Tank zamiast think

– Wiele o tym, czym się zajmuje obecnie IWS, mówi to, że pierwszą informacją na stronie internetowej instytutu jest promocja książki ministra sprawiedliwości Węgier, okraszona zdjęciem autora wraz z ministrem Zbigniewem Ziobrą – spostrzega dr Barbara Grabowska-Moroz z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Spotkanie odbyło się 20 października 2017 r.

– W instytucie panuje marazm. Nie ma konferencji naukowych, nie ma seminariów, jest też coraz mniej raportów. W tej formie IWS, będący bądź co bądź jednostką budżetową, jest zupełnie zbędny. Służy osobom w nim zatrudnionym, a nie państwu – uważa dr Mariusz Bidziński, wykładowca na Uniwersytecie SWPS i wspólnik w kancelarii Chmaj i Wspólnicy.


Pozostało 70% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane