Potomkowie rodu Chłapowskich, do którego przed wojną należało prawie 2 tys. ha ziemi i lasów, dwory i pałace, nie dostaną rekompensaty finansowej za znacjonalizowane dobra. Po przegranych bataliach w sądach cywilnych ich skargę odrzucił też Europejski Trybunał Praw Człowieka. W swojej decyzji potwierdził, że krajowe przepisy nie dają podstaw do wypłaty odszkodowania, a polskie sądy prowadziły ich sprawę rzetelnie.



Rodzina Chłapowskich walczyła na ścieżce cywilnej od 2010 r., żądając odszkodowania i zwrotu części majątku odebranego na mocy reformy rolnej z 1944 r. W ub.r. odniosła pierwszy sukces. Sąd w Poznaniu uznał, że zespoły dworsko-parkowe w Stawianach i w Pawłowie Skockim, które przejął Skarb Państwa, nie podlegały pod przepisy dekretu PKWN. O rekompensacie finansowej za znacjonalizowane lasy nie było mowy, bo stwierdzono, że ustawa o zachowaniu narodowego charakteru strategicznych zasobów naturalnych kraju z 2001 r. nie daje do tego wyraźnej podstawy. To samo dotyczy odebranych Chłapowskim nieruchomości rolnych. Rodzina złożyła więc skargę do trybunału strasburskiego, zarzucając polskim władzom, że nie uchwaliły przepisów gwarantujących odszkodowania za nacjonalizację osobom w takich sytuacjach jak oni i doprowadzenie ich majątku do ruiny. ETPC przypomniał jednak, że protokół dodatkowy do konwencji, zasadniczo zakazujący wywłaszczenia na cele publiczne bez rekompensaty, nie nakłada na państwa obowiązku przyjęcia konkretnych regulacji naprawczych.