Gra może wpędzić za kratki

Nie wszyscy internauci zdają sobie też sprawę, że gry, filmy czy mp3 nie są traktowane w świetle prawa jako jeden rodzaj utworów. O ile samo ściąganie utworów audiowizualnych nie jest uznawane jako przestępstwo, o tyle pobieranie gier jest traktowane tak samo jak kradzież. Przestępstwo to ze względu na swoją większą szkodliwość społeczną zostało umieszczone w samym kodeksie karnym (art. 278 par. 2).

Czytając go dowiemy się szybko, że każdy, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy (także gry) w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu. Za korzyść majątkową może być uznany sam fakt, że nie pójdziemy do sklepu i nie wydamy kilkudziesięciu złotych na legalny produkt. Rzecz jasna, że z internetu można w sposób zupełnie legalny ściągnąć darmowe lub próbne wersje takich programów. Natomiast do korzystania z całych wersji bardziej wyrafinowanych gier potrzebna jest pełna licencja, którą najczęściej można uzyskać dopiero przy zakupie.

P2M, czyli czapka niewidka

Po nasileniu spektakularnych akcji Policji przeciwko internautom wymieniających się darmowymi plikami programiści z całego świata zaczęli poszukać rozwiązania, które przy najmniej na pewien czas uchroni większość globalnej społeczności przed ręką wymiaru sprawiedliwości. Efektem poszukiwań było stworzenie nowej technologii wymiany plików Peer2Mail. Opracował ją Izraelczyk Ran Geva. P2M różni się od tradycyjnych Peer-to-Peer (P2P) miejscem lokalizacji ściąganego utworu. Co do zasady w P2P wymieniane pliki znajdują się na dyskach twardych osób, które w danym momencie korzystają z internetu. W przypadku P2M wymieniany plik zostaje umieszczony na dużych skrzynkach e-mailowych. Są to darmowe skrzynki pocztowe o dużej pojemności udostępniane przez wiele portali internetowych (np. Yahoo!, Google czy Tlen). W nich przechowywane są pliki z filmami, grami i muzyką. Do pobrania ich zawartości wystarczy znać zarejestrowany wcześniej na forum internetowym login oraz hasło. Wtedy można ściągnąć pliki tak samo jak zwykłe listy z załącznikami.

Po pewnym czasie od udostępnienia nowej technologi internautom okazało się, że wyprzedziła ona rozwiązania zawarte w ustawodawstwach wielu państw, a tym samym ich służby policyjne nie mogą ścigać osób, które pobierają pliki poprzez Peer-to-Mail i kopiują je tylko na własny użytek.

Entuzjaści, którzy zaczęli w Polsce korzystać z nowego rozwiązania podkreślali, że najważniejszą zaletą P2M jest to, że ściągając pliki przy jego użyciu nie popełniamy żadnego przestępstwa. Zapomnieli chyba, że podobna zasada obowiązuje przy korzystaniu z P2P. Różnica w tym, że w P2M niczego nie musimy sami udostępniać, a w sieciach P2P jest to zazwyczaj święty obowiązek. Nowe sposoby wymiany plików to nic innego jak obejście prawa. Nawet w P2M zawsze musi znaleźć się co najmniej kilku internautów, którzy poniosą ofiarę i podrzucą parę filmów na skrzynkę. Tak naprawdę polska Policja ma możliwości dotarcia do takiej poczty i wykrycia sprawców nielegalnie rozpowszechniających pliki. Problem w tym, że jest to o wiele trudniejsze. Policja ma prawo jedynie wnioskować o kontrolę takiej korespondencji, ale zgodę na kontrolę i tak wydaje sąd. Żaden sędzia nie zgodzi się z kolei na podglądanie prywatnych skrzynek, jeżeli funkcjonariusze przynajmniej nie uprawdopodobnia mu, że dokonano przestępstwa. Takie informacje mogą jednak zdobyć tylko przypadkowo. I koło się zamyka.

Podstawa prawna:

* Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 nr 90, poz. 631 z późn. zm.)

W internecie wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych bez zgody autora:

1. przeglądy publikacji i utworów rozpowszechnionych
2. mowy wygłoszone na publicznych zebraniach i rozprawach (nie upoważnia to jednak do publikacji zbiorów mów jednej osoby)
3. krótkie streszczenia rozpowszechnianych utworów
4. już rozpowszechnione:
a) sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,
b) aktualne artykuły i wypowiedzi na tematy polityczne, gospodarcze i społeczne,
c)aktualne zdjęcia reporterskie,

Definicja utworu

Za utwór chroniony prawami autorskimi należy uważać każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności.

Rośnie skala nielegalnej wymiany plików

Według najnowszych szacunków Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego (The International Federation of the Phonographic Industry – IFPI w 2008 r. na całym świecie doszło do nielegalnej wymiany 40 miliardów plików muzycznych. Z kolei według obliczeń firmy Jupiter roczne straty poniesione z tytułu piractwa wyniosły w zeszłym roku tylko w Wielkiej Brytanii 180 milionów funtów, a biorąc pod uwagę rozwój nielegalnej wymiany utworów w sieciach P2P suma ta za 3 lata suma może urosnąć nawet do 1,1 miliarda funtów.

10 pierwszych krajów według liczby udostępnionych plików*

1. Stany Zjednoczone - 19 proc.
2. Wielka Brytania - 7 proc.
3. Kanada - 6 proc.
4. Brazylia - 5 proc.
5. Hiszpania - 5 proc.
6. Polska 5 proc.
7. Francja - 4 proc.
8. Szwecja - 3 proc.
9. Holandia - 3 proc.
10 Australia - 2 proc.

Liczba udostępnień według kategorii*

gry na PC - 49 proc.
aplikacje użytkowe - 16 proc.
aplikacje multimedialne - 11 proc.
gry na konsole - 9 proc.
inne aplikacje - 5 proc.
aplikacje biurowe - 5 proc.
systemy operacyjne - 4 proc.
aplikacje muzyczne - 1 proc.

*Firma Symantec obserwowała sieć BitTorrent oraz transfer pirackimi plikami w okresie trzech miesięcy – od lipca do września 2008 roku.

źródło: www.symantec.pl