Senat zakończył debatę nad nowelą w sprawie TK. Czas na tzw. pakiet ustaw sądowych

16.04.2018, 12:54; Aktualizacja: 16.04.2018, 13:03
Zgodnie z harmonogramem obrad Senat ma rozpatrzyć jeszcze dwie nowelizacje z tzw. pakietu ustaw sądowych. Chodzi o nowelę ustaw: o ustroju sądów powszechnych, Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Nie ma informacji, jak długo potrwa bieżące posiedzenie Senatu.

Zgodnie z harmonogramem obrad Senat ma rozpatrzyć jeszcze dwie nowelizacje z tzw. pakietu ustaw sądowych. Chodzi o nowelę ustaw: o ustroju sądów powszechnych, Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Nie ma informacji, jak długo potrwa bieżące posiedzenie Senatu.źródło: ShutterStock

Senat zakończył w poniedziałek po godz. 12.30 rozpatrywanie nowelizacji przepisów ws. publikacji trzech "rozstrzygnięć" Trybunału Konstytucyjnego. Debata nad nowelą została wcześniej przerwana w piątek wieczorem po sześciu godzinach burzliwej dyskusji.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • tomasz_kubik@toya.net(2018-04-17 21:16) Zgłoś naruszenie 00

    Prawdę mówiąc, "radosna" twórczość P. i S. wobec sensownej infrastruktury prawnej w Polsce, kwalifikuje się do kosza, czy nowocześniej komentując do niszczarek. Uporczywość tkwienia w błędach zastanawia. Kilka dni temu Jarosław Obremski, chemik z wykształcenia, nota bene senator P. i S., na łamach "Rzeczypospolitej" próbował być przykry wobec pierwszej prezes Sądu Najwyższego, Małgorzaty Gersdorf. Możliwe, że ów fałszywej próby "mentor" nie uwzględnił, że P. i S. narusza Konstytucję Rzeczypospolitej. Brak rozumowania pod kątem prawnym jest widoczny. Ale między innymi w Sejmie zatrudnieni są prawnicy, których ocen albo P. i S. nie uwzględnia, albo ich oceny pod kątem sensu pracy państwowej są zakłócone. Nie wiadomo, na ile Mateusz Morawiecki jest dysponentem własnej woli. Jak fałszywą "mantrę"powtarza nonsens o niezbędnych "reformach", które byłyby niszczeniem sensownej infrastruktury prawnej. Do rozważenia jest, czy faktycznie Jarosław Kaczyński jako nieobliczalny guru, który prawdopodobnie uwarunkował się komunizmem, decyduje o projektach. Pomysł zmian w szkolnictwie świadczy o tym, że sens w P. i S. jest możliwy. Nie tak dawno poseł Cymański deklarował się jako "żołnierz" Jarosława Kaczyńskiego. Bywają różni "żołnierze" Kto jeszcze ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane