Reklama

Kobieta poskarżyła się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na wojewódzkiego inspektora sanitarnego, bo ten nie chciał uznać jej roszczeń o zaliczenie jej schorzenia jako choroby zawodowej. Do skargi dołączyła wniosek o zwolnienie jej z kosztów sądowych i ustanowienie pełnomocnika z urzędu w osobie adwokata.

Kobieta w uzasadnieniu opisała swój kiepski stan zdrowia. Wyjaśniła też, że prowadzi samodzielnie jednoosobowe gospodarstwo domowe, ale mieszka w lokum, którego właścicielem jest jej wnuczek. Dodała, że nie posiada żadnego majątku, oszczędności czy przedmiotów o wartości przekraczającej kwotę 5.000 zł. Zaś na jej jedyny regularny miesięczny dochód składa się świadczenie emerytalne w kwocie 1.350 zł.

Jako regularne miesięczne wydatki kobieta wskazała na spłatę kredytu (150 zł); koszty leczenia (200 zł) oraz wydatki na dojazdy do lekarzy (100 zł).
Referendarz sądowy wezwał kobietę do udokumentowania wydatków, m.in. do nadesłania wyciągu z posiadanego przez nią rachunku bankowego oraz przedstawienia dokumentów poświadczających jej koszty utrzymania.

Kobieta tak też zrobiła, jednak referendarz 11 kwietnia 2018 r. odmówił jej uprawnienia.
Sędzia stwierdził, że zgodnie z przepisami postępowania przed sądami administracyjnymi prawo pomocy w zakresie całkowitym obejmuje zwolnienie od kosztów sądowych oraz ustanowienie pełnomocnika procesowego z urzędu w osobie adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego lub rzecznika patentowego. To wszystko dotyczy zaś sytuacji, gdy wnioskodawca nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania, bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. Referendarz dodał również, że w sprawach dot. chorób zawodowych, świadczeń leczniczych oraz rehabilitacyjnych skarżący nie ma obowiązku uiszczania kosztów sądowych. Z tego też powodu wniosek w zakresie żądania zwolnienia od kosztów sądowych nie podlegał rozpoznaniu - tylko ten w zakresie dotyczącym ustanowienia adwokata.

Tu jednak, zdaniem referendarza, uprawnienie do obrońcy nie przysługiwało. Z analizy wyciągu z rachunku bankowego wynikało, że występuje na nim bilans dodatni - łączna suma transakcji obciążeniowych nie przewyższa transakcji uznaniowych. Co więcej, na rachunku znajduje się kwota zapasowa. Nie dochodzi nigdy do sytuacji, w której na rachunku występuje debet. Jedyną transakcję uznaniową stanowi świadczenie emerytalne. W dniu wpływu na rachunek emerytury zawsze na koncie znajduje się określona kwota pieniężna, tj. przed wpłynięciem na ten rachunek świadczenia emerytalnego, znajdują się na nim środki pieniężne. Średnio w kwocie 1000 złotych.

Zdaniem referendarza, w sprawie koszty leczenia nie generują po stronie kobiety wydatków prowadzących do debetu na jej rachunku bankowym. Posiada ona tam wciąż środki pieniężne. Poza tym skarżąca w rzeczywistości nie prowadzi jednoosobowego gospodarstwa domowego, ponieważ mieszka razem z wnukiem. W efekcie, uwzględniając środki pieniężne, którymi dysponuje, powinny wystarczyć na ustanowienie adwokata we własnym zakresie, co nie powinno pociągnąć za sobą uszczerbku w koniecznym utrzymaniu.

Postanowienie WSA w Gliwicach sygn. IV SA/Gl 1121/17