KRS: O czym naprawdę przesądza konstytucja?

autor: Marek Dobrowolski20.02.2018, 09:58; Aktualizacja: 20.02.2018, 10:24
Zmiany szeroko rozumianego sądownictwa, jakie wprowadza obecny rząd i popierająca go większość sejmowa, budzą ożywioną, nierzadko nawet nazbyt emocjonalną debatę publiczną.

Zmiany szeroko rozumianego sądownictwa, jakie wprowadza obecny rząd i popierająca go większość sejmowa, budzą ożywioną, nierzadko nawet nazbyt emocjonalną debatę publiczną.źródło: ShutterStock

Istota toczącego się sporu o konstytucyjność wyboru sędziów do KRS przez Sejm sprowadza się do interpretacji. Zastosowanie jednej z dwóch możliwych wykładni trudno natomiast kwalifikować jako naruszenie konstytucji

Zmiany szeroko rozumianego sądownictwa, jakie wprowadza obecny rząd i popierająca go większość sejmowa, budzą ożywioną, nierzadko nawet nazbyt emocjonalną debatę publiczną. W dyskusji podnoszone są zarówno argumenty funkcjonalne, jak i polityczne. Niemało miejsca zajmują w niej także wątki dotyczące konstytucyjności wprowadzanych rozwiązań. Niniejszy artykuł dotyczy ostatniego z wymienionych obszarów. W ferworze sporów z dużą łatwością szermuje się bowiem argumentem naruszania (łamania) Konstytucji RP. Czasami teza o niekonstytucyjności ustanawianych rozwiązań przedstawiana jest jako na tyle oczywista, że nawet niewarta uzasadnienia. Otóż, w moim przekonaniu nie jest to aż tak oczywiste, jak się może wydawać.

Tak zarysowany aspekt „sporu o władzę sądowniczą” można, mniej lub bardziej precyzyjnie, wyróżnić w większości, jeśli nie we wszystkich jego przejawach (włącznie z tzw. sporem o TK, który zapoczątkował napięcia polityczne). Nie sposób w tym miejscu ich wszystkich szczegółowo analizować, lepiej odwołać się do jednego wybranego przypadku i jemu poświęcić więcej uwagi. Wśród spraw, które wciąż przykuwają prawniczą opinię publiczną, jest kwestia konstytucyjności ustawy z 8 grudnia 2017 r. nowelizującej ustawę o KRS (Dz.U. z 2018 r. poz. 3). Największe kontrowersje w tym zakresie budzi skrócenie na jej podstawie kadencji wybieralnych członków KRS oraz wyposażenie Sejmu w uprawnienie do wyboru nowych sędziów-członków rady.

Konstytucja ustanawia czteroletnią kadencję wybieralnych członków KRS (art. 187 ust. 3), co w konsekwencji oznacza także jej konstytucyjną ochronę. Nie ma ona jednak charakteru bezwzględnego. Trybunał Konstytucyjny – w wielokrotnie przywoływanym w tej dyskusji wyroku z 18 lipca 2007 r. (sygn. akt K 25/07) – dopuścił możliwość skrócenia kadencji członków Krajowej Rady Sądownictwa tylko przy wskazaniu nadzwyczajnych, konstytucyjnie uzasadnionych okoliczności. Czy w analizowanej sytuacji można wskazać na owe nadzwyczajne okoliczności? Otóż można! W tym celu należy jednak przypomnieć, iż na skutek decyzji samej KRS (stanowisko z 12 lutego 2002 r.) uznano, że „okres 4 lat wymieniony w art. 187 ust. 3 Konstytucji nie odnosi się (...) ani do organu jako całości, ani do wszystkich poszczególnych członków KRS, lecz tylko do grupy »wybranych członków« KRS i to nie jako całości, jako zorganizowanej grupy – lecz do poszczególnych członków tej grupy”. Na tej podstawie wytworzyła się praktyka indywidualnego traktowania kadencji wybranych członków KRS. W rezultacie ich kadencje rozpoczynały się i kończyły w różnych terminach. Problem pojawił się w momencie, kiedy ustawodawca, korzystając ze swoich bezsprzecznych konstytucyjnych uprawnień, uznał, iż należy ustanowić na poziomie ustawowym jednolitą, wspólną kadencję wszystkich wybieranych członków KRS. Kompetencja taka mieści się w określonej w konstytucji delegacji do określenia w ustawie „ustroju, zakresu działania i trybu pracy KRS oraz sposób wyboru jej członków (art. 187 ust. 4). Zakres swobody ustawodawcy w tym względzie nie wynika wyłącznie z uprawnienia do określenia sposobu wyboru członków KRS, ale także z obowiązku ukształtowania ustroju KRS. Zastosowana w tym przypadku formuła upoważnienia jest najszerszą spośród znanych konstytucji (dodatkowo wskazać można, iż nie została ona użyta zarówno w odniesieniu TK, TS, jak i NIK, NBP oraz KRRiTV).


Pozostało 65% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Niech spadają, władza im do glów pouderzała(2018-02-20 15:00) Zgłoś naruszenie 51

    KRS to nie jest TK

    Odpowiedz
  • tomasz_kubik@toya.net.pl(2018-02-22 21:44) Zgłoś naruszenie 00

    Możliwe, że Marek Dobrowolski napisał tekst w konwencji zachęcenia do dyskusji, bo trudno uwierzyć, że prawnik z wykształcenia wyabstrahował się z sensu rozumowania pod kątem prawnym. Pomysł dwóch wykładni może można zilustrować. Kolor biały to kolor biały. Niemożliwa jest obserwacja i analiza, że to inny kolor. Wykładnia "rozszerzająca", której próbuje Dobrowolski wobec fragmentu artykułu 187 ustęp 4 Konstytucji Rzeczypospolitej, czyli sposobu wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa nie uwzględnia niekonstytucyjności skrócenia kadencji sędziów w Krajowej Rady Sądownictwa, co wynika z artykułu 187 ustęp 3 Konstytucji.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane