Czy zaostrzenie kar pomoże zwierzętom?

autor: Karolina Kuszlewicz01.02.2018, 07:44; Aktualizacja: 01.02.2018, 08:04
Zaostrzenie sankcji karnej spowoduje zapewne pewną tendencję do wydawania przez sądy bardziej surowych wyroków

Zaostrzenie sankcji karnej spowoduje zapewne pewną tendencję do wydawania przez sądy bardziej surowych wyrokówźródło: ShutterStock

W zeszły piątek Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ochronie zwierząt (druk sejmowy nr 1509). Prace nad tym projektem rozpoczęły się pod koniec 2016 r. z inicjatywy Ministra Sprawiedliwości i przede wszystkim były kojarzone z zaostrzeniem kar za przestępstwa wobec zwierząt. Warto zatem pokusić się o refleksję nad tym, czy podniesienie kar coś rzeczywiście zmieni w zwierzęcym losie.

Dziś za znęcanie się nad zwierzętami albo bezprawne pozbawienie zwierzęcia życia grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2, a jeśli sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem – kara pozbawienia wolności do lat 3. Takie zagrożenie karne obowiązuje od 2012 r. Ze strony wielu osób zaangażowanych w ochronę zwierząt w ostatnich latach kierowane były apele o zaostrzenie tych kar jako nieadekwatnych do skali cierpienia zadawanego zwierzętom przez sprawców. Apele te jak widać zostały wysłuchane, powstał projekt rządowy, wprowadzający kary surowsze. Po wejściu w życie nowych przepisów sprawcom przestępstw wobec zwierząt będzie groziła kara pozbawienia wolności do lat 3, zaś w przypadku szczególnego okrucieństwa – kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

To dość istotne zmiany w zakresie kar, ponieważ nowe prawo nie tylko podnosi górną granicę zagrożenia karą pozbawienia wolności w typie podstawowym do lat 3, a w typie kwalifikowanym – do 5, ale jednocześnie eliminuje dotychczas obowiązujące kary grzywny i ograniczenia wolności z przepisu art. 35 ust. 1 ustawy. Oznacza to, że co do zasady wobec sprawcy powinna zostać orzeczona kara pozbawienia wolności, zaś w typie kwalifikowanym nie może być ona niższa niż 3 miesiące.

Oczywiste jest jednak, że nawet najsurowsze zagrożenie karne nie odstraszy potencjalnych sprawców, jeśli mają oni świadomość, że przestępstwa te nie są należycie ścigane. I to właśnie, w mojej ocenie, jest aktualnie największym problem prawnej ochrony zwierząt w Polsce –b rak konsekwentnego i poważnego traktowania spraw związanych z przemocą wobec zwierząt. Bo przecież to widmo nieuchronności kary działa bardziej prewencyjnie niż sama jej surowość. Przyszły oprawca zwierzęcia nie będzie się obawiał kary 5 lat pozbawienia wolności, jeśli będzie ona dla niego wyłącznie abstrakcyjna. Musi mieć jednocześnie jasny komunikat ze strony państwa – „będziesz ścigany i zostaną postawione ci zarzuty, staniesz przed sądem”. Tylko wówczas zagrożenie stanie się dla niego realne.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • Winny(2018-02-01 10:05) Zgłoś naruszenie 13

    Pomoże z walką z bestwialstwem.

    Odpowiedz
  • abcd(2018-02-01 11:13) Zgłoś naruszenie 46

    Lewactwo zawsze twierdziło, że nie wysokość kary, a jej nieuchronność. I nagle doznało olśnienia - w przypadku zwierząt to wysokość kary, wysokość kary ma znaczenie. Pewnie zastanawiasz się dlaczego tak jest? To proste - dla nich najważniejszy jest człowiek, ale pod warunkiem, że ma twarz mordercy.

    Odpowiedz
  • racjonalista(2018-02-01 14:49) Zgłoś naruszenie 35

    Powoli chwiejemy racjonalnością systemu karnego. Jego poukładaniu. Takiemu, że są czyny bardzo poważne - zabójstwo, gwałt, rozbój, nieco mniej poważne: oszustwo, kradzież i całkiem błahe: zniewaga, przestępstwa przeciw zwierzętom, usunięcie tabliczki znamionowej. Tutaj stawiamy zwierzę ponad człowiekiem.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ty(2018-02-01 20:56) Zgłoś naruszenie 30

    Ignorantom przypominam, że często od zwierząt się zaczyna, a na ludziach kończy.

    Odpowiedz
  • Kumpela(2018-02-01 21:20) Zgłoś naruszenie 10

    Ile jest człowieka w człowieku skoro znęca się nad zwierzętami ? Dla mnie to nie człowiek ani nie zwierze lecz okrutna bestia, którą powinno spotkać takie samo zło jakie on uczynił tym wspaniałym istotom jakimi są zwierzaki!!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane