Iustitia: ustawa o Krajowej Szkole Sądownictwa jest zła

23.01.2009, 16:24; Aktualizacja: 24.01.2009, 14:24

Ustawa o Krajowej Szkole Sądownictwa, którą w piątek Sejm uchwalił ponownie odrzucając weto prezydenta jest zła - oceniła prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, Irena Kamińska.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (89)

  • Us(2009-01-24 18:48) Zgłoś naruszenie 00

    Przegłosują, bez histerii dzieciaki!

    Odpowiedz
  • fg(2009-01-24 12:37) Zgłoś naruszenie 00

    mapaal - w wawie znasz 2 jezyki obce 1 obcy sytem prawny i nawet nie majac aplikacji spoko na początek w Międzynarodowej Kancelari dostaniesz 5000-6000. Aplikantów tez zatrudniają. Co to oznacza ? Olejcie tą szkołe uczcie się języków obcych, jedzcie na LLMy do innych krajów i wracajcie jako rozchwytywani specjaliści zdolni obsługiwać zagranicznych klientów. Ta szkoła jest dla osłów -> zwanych saknerami czy też kserami którzy bezmyślnie wkuwają ustawy. Dobrze że będą dostawać takie małe piniądze za brak rozumu a jedynie zdolność ślęczenia nad ksiązkami i wkuwania przez godzine jednego artykułu - nie powinno się dużo płacić. Dopóki na aplikacjach nie będą prawnicy MYŚLĄCY a NIE ZAKUWAJCY dopóty w tym kraju bedzie do kitu. Ale jak narazie nikt niepomyślał o tym żeby promować inteligencję w tych zawodach, tacy zakuwacze tworzą nam takie szkoły i modele kształcenia kolejnych kserokopiarek. A potem opinia prawna czy wyrok to tylko kopiuj/wklej bez próby znalezienia oryginalnych rozwiązań.

    Odpowiedz
  • novizio(2009-01-23 23:19) Zgłoś naruszenie 00

    ...Co do poziomu tej szkoły to bym tego nie wyolbrzymiał. No ale fakt uczeni będą przez najmądrzejszych z mędrców w tym kraju, a praktykę będą zdobywać uczestnicząc na symulacjach sądowych odgrywanych przez znanych krakowskich aktorów i rozwiązując kazusy case method opracowane przez znanego praktyka prawa pracującego jako pracownik naukowy- Fryderyka Zolla. I w końcu ziści się sen pana Zolla o tym jak to UJ staje się europejskim Harvardem (vide "Jaka szkoła prawa?" F. Zolla). A i profesorowie z UJ będą mogli dorobić ucząc przecież przyszłych sędziów i prokuratorów. Przecież to takie prestiżowe! Szkoda tylko że tym działaniem przyczynią się do powiększenia zapaści w sądownictwie;( A ja więcej nauczę się na protokole niż rozwiązując casy przygotowane przez profesorów.
    Do 12- czy miałby być to UW, czy UAM, czy jakikolwiek inny uniwersytet- lepiej byłoby gdyby ta szkoła była położona centralnie a nie na południu

    Odpowiedz
  • bapl(2009-01-24 00:44) Zgłoś naruszenie 00

    Oraniczenie do rozsądnej liczby przyjmowanych aplikantów to przecież dobre rozwiązanie. A twierdzenie, że nie bedą się dostawali najlepsi prawnicy, a tylko osoby z południa kraju jest naprawdę. Przecież inne aplikacje są płatne, aplikantom o pracę od kilku lat bardzo trudno. A jeżeli będą planowane stypendia, osobom na nowej aplikacji będzie się wiodło finansowo dużo lepiej niż 95 % aplikantów korporacyjnych z centralnej i południowej Polski.
    Nadto trzeba pamiętać, że ludzie po studiach prawniczych nie są rozchwytywanymi specjalistami na rynku pracy. I nie byli takowymi nawet jak gospodarka sie szybciej rozwijała. Niemal każdy student prawa, a także jego bliscy, powinini się z tym liczyć

    Odpowiedz
  • s(2009-01-24 01:59) Zgłoś naruszenie 00

    bapl... aplikant w wawie moze miec prace za 4000 na reke w dobrej kancelarii... Co z tego ze na tej dadza stypednium jak wydasz je na czynsz za wynajem mieszkania w Krakowie... i tak przez 6 lat ? Jestes po 30 znisczonym czowiekiem. Przecierz w tej szkole konkurencja bedzie tak wielka ze wyjda z niej ludzie z tikami nerwowymi, nieprzystosowani spolecznie - i bédá sádzić.. szkoda że nie pomyślano badaniach psychologicznych kandydatów na sędziego czy prokuratora...

    Odpowiedz
  • contra(2009-01-25 17:15) Zgłoś naruszenie 00

    I jeszcze jedno. Zamiast przyjmować wszystko na wiarę, należałoby się zastanowić co moze być przydatne z Wikipedii do uzasadnienia w sprawie o gwałt, rozbój czy znęcanie się nad rodziną. Czy tam można znaleźć coś co byłoby przydatne do rozstrzygniecia takiej sprawy? Myśleć, zanim się uwierzy w durnoty wypisywane przez laików i ignorantów!!!
    Od sędziów w tym kraju wymaga się uzasadnień niemal na poziomie rozpraw naukowych. W innych krajach wystarczy wypełnienie odpowiednich rubryk.
    A jeśli chodzi o praktyczną formę egzaminu to aby posiąść tę umiejętność należy mieć bazę w postaci wiedzy teoretycznej i tę wiedzę zastosować w praktyce. Ptaktyczna strona egzaminu nie polega na poprawności przykrecania śrubek, panie zonku. Aby się w jakim temacie wypowiadac nalezy mieć minimum wiedzy na ten temat. Wypisujesz bzdury a lud to przyjmuje na wiarę. Totalna ignorancja!!!

    Odpowiedz
  • bebik(2009-01-25 14:29) Zgłoś naruszenie 00

    Ja jestem na aplikacji, na 150 chętnych było 15 miejsc. jak się dostałem to się cieszyłem. A co po egaminie? Urząd Pracy. Taka jest rzeczywistość.

    Odpowiedz
  • jan(2009-01-24 10:33) Zgłoś naruszenie 00

    a gdzie się będzie pracowało po tej aplikacji? czy tam gdzie jest wolny etat (np osoby z Rzeszowa w Suwałkach) czy w swojej rodzinnej miejscowości?

    Odpowiedz
  • hhhh(2009-01-24 10:27) Zgłoś naruszenie 00

    Ta szkoła powinna być w stolicy.Czy się to komuś podoba czy nie.A nie jakiś Kraków...Z całym szacunkiem dla tego miasta,ale jest bardzo niekorzystnie położone.Jak ktoś jest ze Szczecina,Olsztyna czy Lublina,to sto razy lepsza Wawa od Krakowa.To tak jakby krakowianom kazać jechać do Gdańska...Wawa jest w samym centrum Polski...

    Odpowiedz
  • novizio(2009-01-24 11:45) Zgłoś naruszenie 00

    do 25: otóż z tego co się dowiadywałem to szkolenie będzie wyglądać następująco: zajęcia szkoleniowe, w cyklach szkoleniowych nie przekraczających jednorazowo 3 tygodni, będą odbywać się w siedzibie Krajowej Szkoły w Krakowie, jednak na praktyki aplikanci będą kierowani do sądów znajdujących się w okręgu, w którym mieszkają. A po ukończeniu aplikacji będą "wysyłani" tam gdzie jest wolny etat. Sytuacja więc wygląda następująco: jesteś z jakiegoś miasta z okręgu SO w północnej Polsce, musisz utrzymać się w Krakowie, ponadto będziesz kierowany najprawdopodobniej na praktyki w sądzie w swoim okręgu, przy czym może nie być to twoje miasto rodzinne (obszary SO są przecież znaczne), musisz się tam tez utrzymać a po aplikacji zostaniesz zatrudniony jako asystent/referendarz gdziekolwiek w Polsce gdzie będzie wolny etat (np osoby z Rzeszowa w Suwałkach). Reasumując za to "wielkie" stypendium w czasie aplikacji będziesz musiał wynajmować co najmniej 2 mieszkania, utrzymać rodzinę, przejazdy ;(

    Odpowiedz
  • dsg(2009-01-24 12:50) Zgłoś naruszenie 00

    Właśnie ciekawe kiedy w tym kraju ludzie zrozumieją, że recytacja KC z pamięci to nie jest przymiot dobrego prawnika. Kiedy wreszcie przy naborze będą sprawdzali odpowiednie predyspozycje i zdolności a nie wiedze którą może opanować każdy. Przecierz spójrzcie czego od nas wymagają i kogo z nas robią ? Bezmyślnych zakuwaczy ciaglę zmieniającego się prawa. W dzisiejszych czasa dobry prawnik to przedewszystkim świetny resarcher który w obliczu problemu prawnego szybko wyszuka informację, literaturę i bedzie w stanie odpowiednio uargumentować swoje stanowisko opierajać się na wyszukancyh i zrozumianych materiałach źródłowych. Po tej szkole będziemy mieli sędziów umiejących zszywać akta, korzystać z opcji kopiuj wklej w wordzie i niepotrafiacych orzekać w sprawach w których weszło w życie nowe prawo.

    Odpowiedz
  • Lilian(2009-01-23 23:31) Zgłoś naruszenie 00

    Ta ustawa to nie jest może szczyt osiągnięć sztuki legislacyjnej, ale po pierwsze lepsza taka ustawa niż żadna, a tym w istocie by było utrzymane weto. Po drugie, żeby oceniać sprawiedliwie tą ustawę trzeba mieć w pamięci to, co było poprzednio, a za dobrze nie było. Na aplikacje przyjmowano mnóstwo ludzi, zdecydowana większość odbywała ją w systemie pozaetatowym, a ci co mieli "szczęście" odbywać aplikację w systemie etatowym otrzymywali wynagrodzenie przy którym stypendium wedle nowej ustawy to fortuna. Wreszcie na końcu egzaminowani aplikanci dowiadywali się, że tylko dla 10 % z nich będą etaty asesorskie, zaś reszta musiała szukać szczęścia gdzie indziej. I to był niby dobry model? Zgadzam się z bary, ci którzy chcą zostać sędziami i tak się nie zniechęcą, żeby spełnić swoje marzenie, bo prawda jest taka, że nie każdy prawnik chce zostać adwokatem czy radcą prawnym, nie każdy też poradziłby sobie w prowadzeniu własnej kancelarii, a woli mieć etat i swój wpływ niż szukać klientów

    Odpowiedz
  • CB(2009-01-24 13:47) Zgłoś naruszenie 00

    do dsg: wybacz ale z tym zszywaniem akt to przesadziłeś, to zbyt trudne...

    Odpowiedz
  • Mirek(2009-01-24 13:59) Zgłoś naruszenie 00

    No to może przywrócić "słynne"kursy Duracza i w rok po studiach młody człowiek będzie mógł orzekać,jako pełnoprawny sędzia/członkowie partii wiodącej po 6 m-cach/.
    Pani Kamińska zapomina,że sędzia czasami dokonuje oceny dowodów w oparciu o zasady doświadczenia życiowego.W cywilizowanych społeczeństwach stanowisko sędziego jest ukoronowaniem kariery prawniczej a nie miejscem należnym przy tasmie produkcyjnej w fabryce zwanej wymiarem sprawiedliwości.

    Odpowiedz
  • Kat Gur(2009-01-24 14:18) Zgłoś naruszenie 00

    W cywilizowanych Niemczech aplikacja i szkolenie jest wspólne dla aplikantów adwokackich, notarialnych, sędziowskich, prokuratorskich. osoby młode, bo 29 letnie praktykuja wszędzie, w kancelariach, w sądzie, prokuraturze. Oprócz wiedzy zdobywają doświadczenie i szersze spojrzenie na pracę w każdym z tych miejsc. Po egzaminie zwanym "Staatsegzamen 2" odpwiedniku naszego sędziowskiego najlepsi dostaja propozycje w sądach. Pozostali ida do adwokatury i notariatu. Orzekanie w sądach ma wymiar prestizowy, bo adwokaci zarabiaja często tyle samo, co sędzia, najlepso oczywiście wyrastaja ponadprzecietną. pensja sędziego pozwalana godne życie, które oznacza mozliwosc spłaty kredytu na dom i dwa razy do roku wakacje. Ciekawe jest tez to, że "sędzia na próbę" zaczyna orzekanie w SO u boku doświadczonych sędziów wydając wyroki w składach trzyosobowych. Uczy się po prostu rzemiosła. Rozwiązanie niemieckie ma też i tą zaletę, że łątiwejsze jest przechodzenie z sądów do prokuratury i odwrotnie.

    Odpowiedz
  • d(2009-01-24 14:37) Zgłoś naruszenie 00

    Do Mirek a jakie jest to doświadczenie życiowe tychże sędzió ?? Niejednokrotnie młodzi prawnicy mają większą wiedzę niż starsi sędziwoie. Doświadczenie życiowe to kwestia indywidualna !!! Niekoniecznie 50 latake będzie miał większe niż 30 latek zwłaszcza taki co z nie jednego pieca jadł. Może poprostu beziemy robic testy IQ i predyspozycji psychologicznych na apiakcje sadową i w ten sposób wybierzemy najlepszych.

    Odpowiedz
  • gh(2009-01-24 15:09) Zgłoś naruszenie 00

    Lilian no tak owszem jest dostep do wszystkich aktów prawnych :) Tylko że chyba nie w formie lexa na komputerze rpawda ? Kto ma czas na tym egzaminie wertować setki stron aktów prawnych ??? A wreszcie chodzi na nim głownie o podanie podstawy prawnej a nie sformułowanie wysokich lotów argumentacji. I jeszcze jedno Egzamin sędziowski to jedno a egzaminy w trakcie aplikacji TO DRUGIE ! I tu trzeba wykazać się kserokopiarstwem.

    Odpowiedz
  • Adamus(2009-01-24 15:58) Zgłoś naruszenie 00

    Ustawa jest fatalna ale nic innego nie ma więc tak czy siak lobby krakowskie wygrało.

    Odpowiedz
  • kl(2009-01-24 16:16) Zgłoś naruszenie 00

    ed - a jak bedzie teraz ?? Widziałem przykładowe egzaminy na nową aplikację.
    Oni chyba mieli na myśli że teraz będzie zakuiwanie w tej szkole bezsensowne.

    Odpowiedz
  • gh(2009-01-24 16:45) Zgłoś naruszenie 00

    Do ed- Na zachodzie praktykowane jest zdawanie egzminów polegających na rozwiązaniu zagadnienia w określonym terminie. Dostajesz skompliowany kazus i masz 2 dni żeby sporządzić opinię, uzasadnienie itp. i zdać je w terminie. W ten sposób sprawdza się biegłość w poruszaniu się w prawie i argumentacje. Całość czyli użyty język, konstrukcja, argumentacja powołanie się na przepisy i wyroki jest oceniane i otrzymuje się według określonych kryteriów punkty. Prace są sprawdzane przez 2 niezależne osoby. Każda daje swoją ocenę. Przy czym co ważne rozwiązanie inne niż pdane przez większość zdających może zostać bardzo wysoko ocenione ze względu na argumentację i próbę pójścia inną ścieżką. Takie kształcenie jest moim zdaniem bardzo dobre.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane