Rozmawiamy z JANEM BŁESZYŃSKIM, specjalistą prawa autorskiego i prawa własności intelektualnej - Opłatami na rzecz twórców powinny zostać obciążone zarówno urządzenia kopiujące i nośniki cyfrowe, jak i dostęp do internetu.
• Panie profesorze, czy nasze prawo autorskie nadąża za rewolucją technologiczną?
- Pełniejszego uregulowania wymaga korzystanie z utworów przez internet. Trudno jest jednak mówić o zapóźnieniu naszego prawa autorskiego. Prezentuje ono relatywnie wysoki poziom i koresponduje z potrzebami techniki. Jeśli chodzi o sferę internetową, należy do niej odpowiednio stosować rozwiązania dotyczące znanych pól eksploatacji. Problemem są natomiast konsekwencje szerokiej swobody w korzystaniu z internetu, związanej z łatwością niekontrolowanego wprowadzania utworów, które następnie są dostępne w sieci. Niezbędne są rozwiązania globalne, wykraczające poza ustawodawstwo krajowe. Sejm ma ograniczone pole manewru - internet nie zna granic, a ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za naruszenie nie zawsze jest możliwe.