Niektóre uczelnie państwowe, na przykład Uniwersytet Warszawski i Politechnika Warszawska, przyjmują studentów na studia odpłatne. Studia niewiele różnią się od tych, które przeznaczone są dla studentów studiów stacjonarnych. Zajęcia odbywają się w tych samych godzinach i uczestniczą w nich: uczący się odpłatnie i nieodpłatnie.

Zawierając umowę ze studentami, uczelnia korzysta z postanowień wzorca umownego. Wzorzec doręczany jest studentowi przy podpisywaniu umowy i wiąże go na takich samych zasadach co postanowienia zawarte w umowie.

Wzorzec umowny stosowany przez UW oraz postanowienia umowne stosowane przez PW zawierają, naszym zdaniem, niedozwolone postanowienia.

Nie ma ustalonego cennika

W zobowiązaniach umownych dołączonych przez UW do umowy ze studentami znaleźliśmy zapis dotyczący opłaty za studia: Student zobowiązuje się do wnoszenia przez cały okres trwania studiów opłat w wysokości ustalonej przez rektora. Klauzule wzorca umownego nie konkretyzują też wysokości wskazanych opłat.

Natomiast wysokość opłaty zależy od arbitralnej decyzji rektora. Oznacza to, że przed rozpoczęciem studiów i przed zawarciem umowy student nie może zapoznać się z wysokością opłat. Uniemożliwia to zaplanowanie wydatków podjęcie decyzji o studiowaniu.

W dodatku uczelnia przewiduje też możliwość zmiany wysokości ustalonych opłat, np. w razie zmian w programie studiów albo z powodu nadzwyczajnych okoliczności. Klauzula, która przewiduje tę możliwość, nie precyzuje dostatecznie przesłanek wprowadzenia zmian w zakresie odpłatności.

Sformułowana w ten sposób klauzula we wzorcu umownym proponowanym przez UW studentom studiów odpłatnych uniemożliwia im przed rozpoczęciem nauki na uczelni uzyskania rozeznanie co do tego, czy przez cały tok studiów uda się im zgromadzić dostateczne środki finansowe na czesne. Wysokość czesnego w czasie studiów może - zgodnie z wzorcem umownym - wzrastać w sposób nieprzewidywalny w momencie rozpoczęcia nauki. Zależy ona bowiem - przypomnijmy - od rektora.

Klauzula niedozwolona

Naszym zdaniem w taki sposób sformułowana klauzula nie precyzuje w dostatecznym stopniu przesłanek wprowadzenia przez uczelnię zmian w zakresie odpłatności za naukę. Pozwala też na dokonywanie rozszerzającej interpretacji okoliczności, które uzasadniają podwyższenie czesnego. Dlatego jest to niekorzystna klauzula tylko dla jednej strony umowy - studenta.

Naszym zdaniem niedozwolonym postanowieniem umownym jest nieprzyznanie studentowi prawa odstąpienia od umowy. Taka klauzula znajduje się w katalogu niedozwolonych postanowień umownych, który przewiduje art. 3853 pkt 14 kodeksu cywilnego. Przepis ten m.in. stanowi, że niedozwolonym postanowieniem umownym jest w szczególności to, które pozbawia wyłącznie konsumenta uprawnienia do rozwiązania umowy, odstąpienia od niej lub jej wypowiedzenia.

Postanowienie umowne, które wprowadza nieuzasadnioną dyskryminację konsumenta, jest to, które zastrzega możliwość zatrzymania opłat wniesionych przez studenta w razie rezygnacji z kształcenia, bez względu na przyczynę. Uczelnia zastrzega tylko, że w szczególnie uzasadnionych przypadkach, np. z przyczyn losowych, dziekan na wniosek zainteresowanego może uchwałą Senatu uczelni podjąć decyzję o zwrocie opłaty.

Postanowienie umowne przewiduje uznaniową możliwość podjęcia decyzji o zwrocie opłaty z przyczyn nieprecyzyjnie określonych. We wzorcu umownym brakuje definicji, co należy uznać za przyczyny losowe. Decyzja jest wyłącznie uznaniowa i zależy od dziekana.

Wzorzec umowy stosowany przez UW jest, naszym zdaniem, niezgodny z art. 385 par. 2 k.c., który stanowi, że wzorzec powinien być sformułowany jednoznacznie i zrozumiale. Natomiast postanowienia niejednoznaczne tłumaczy się zawsze na korzyść konsumenta.

Przed podpisaniem umowy o studia to postanowienie umowy radzilibyśmy negocjować z uczelnią. Warto opracować katalog przyczyn, które mogą być uznane za uzasadniające podjęcie decyzji o zwrocie opłaty oraz wprowadzić do wzorca umownego klauzulę zobowiązującą uczelnię do obligatoryjnego zwrotu pieniędzy.

Zmiana wysokości opłat bez przyczyny

Politechnika Warszawska, zawierając ze studentami umowy o odpłatne studia, wprowadziła postanowienia umowne, które przyznają jej prawo do zmiany opłat za studia bez jasno określonej przyczyny. W razie rezygnacji z dalszej nauki ograniczyła też zwrot wpłaconych przez studenta kwot. Wysokość ich zależy od daty złożenia oświadczenia o rezygnacji z kształcenia.

W razie złożenia rezygnacji przed rozpoczęciem zajęć uczelnia pobiera 10 proc. opłaty semestralnej. Natomiast 50 proc. opłaty pobiera, gdy student zrezygnował w ciągu pierwszych dwóch tygodni zajęć. Gdy zaś rezygnacja ma miejsce później, to uczelnia pobiera 100 proc. opłaty, student ponosi więc koszty nauki w pełnym zakresie, mimo że nie skorzystał ze świadczenia.

Postanowienie to charakteryzuje się nieproporcjonalnym rozłożeniem ryzyka pomiędzy stronami oraz narusza zasadę ekwiwalentności. Kształtuje prawa i obowiązki studenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza jego interesy.

3 KROKI

Co zrobić po podpisaniu niekorzystnej umowy

Student, który po podpisaniu umowy z uczelnią stwierdzi, że zawiera ona klauzulę niedozwoloną

1Może zwrócić się do prezesa UOKiK o jej zbadanie

2 Może zwrócić się do rzecznika konsumentów o pomoc w dochodzeniu roszczeń z tytułu konkretnej umowy

3 Może zwrócić się do sądu o ustalenie, że wskazane w pozwie postanowienie umowy nie wiąże go, bo w sposób istotny narusza jego interesy

Analiza krok po kroku

WĄTPLIWY ZAPIS UMOWY

Umowa zastrzega podwyższanie czesnego do wysokości ustalonej przez rektora i możliwość zatrzymania przez szkołę opłat wniesionych przez konsumenta w razie rezygnacji z kształcenia bez względu na przyczynę.

CO TO OZNACZA

Umowa nie odsyła do cennika i nie precyzuje przesłanek wprowadzenia przez uczelnię zmian w zakresie odpłatności za naukę. Pozwala na dokonywanie rozszerzającej interpretacji okoliczności uzasadniających podwyższenie czesnego. Ogranicza zwrot wpłaconych przez studenta kwot w razie rezygnacji z kształcenia.

CZY JEST ZGODNY Z PRAWEM

NIE

Zgodnie z art. 3851 par.1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy.

REKOMENDACJA DLA KLIENTA

Wprawdzie ten, kto chce studiować odpłatnie, musi podpisać umowę, ale zanim to zrobi, powinien negocjować zmianę klauzul dotyczących opłat.

REKOMENDACJA DLA UCZELNI

Uczelnia powinna przeredagować wzorzec umowy w części dotyczącej wnoszenia i zwrotu opłat. Powinna też być otwarta za propozycje negocjowania regulaminu.

OPINIE

KONRAD GRUNER

z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Szkoły stosują przygotowane przez siebie wzorce umowne. Z kontroli UOKiK wynika, że większość z nich nie spełnia wymogów prawidłowej umowy regulującej odpłatność za studia. Jednym z najczęstszych naruszeń jest przyznawanie sobie prawa przez uczelnie do zmiany warunków kontraktu bez jasno określonej przyczyny, np. zmiany wysokości czesnego. Brak określenia precyzyjnych przesłanek zmian czesnego narusza interesy studentów. Szkoła ma prawo samodzielnie określić wysokość opłat oraz zmieniać je, należy jednak pamiętać, że zmiana ceny powinna być zawsze uzasadniona. Rozpoczynając naukę, student powinien mieć możliwość skalkulowania kosztów kształcenia. Dlatego w umowie powinny znaleźć się precyzyjne informacje o podwyżkach i ich przewidywanych częstotliwościach. Ponadto przy każdej zmianie warunków kontraktu student ma prawo do odstąpienia od umowy.

STANISŁAW RACHELSKI

radca prawny z kancelarii Rachelski i Wspólnicy

Niedozwolone klauzule we wzorcach umownych zawartych między uczelnią a studentem płacącym za naukę uprzywilejowują uczelnię kosztem drugiej strony umowy i w sposób nieuzasadniony przyznają jej więcej uprawnień. W ten sposób naruszają interesy studenta, mimo że w doktrynie przyjmuje się, że konsument ma słabszą pozycję w stosunku umownym zawartym z drugą profesjonalną stroną.

Uprzywilejowanie uczelni w klauzuli dotyczącej rozliczenia opłat za studia w razie rezygnacji przez studenta z nauki przed końcem semestru narusza zasadę ekwiwalentności. Student powinien zapłacić, ale tylko za okres, przez który rzeczywiście uczestniczył w zajęciach prowadzonych przez uczelnię. Są przecież różne sytuacje losowe, nie tylko choroby, które powodują, że student musi przerwać naukę.