Sąd Najwyższy nie jest „maszynką do umarzania postępowań kasacyjnych”

autor: Natalia Ryńska17.07.2017, 20:15; Aktualizacja: 20.07.2017, 11:19
Sąd Najwyższy, odmawiając przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania ma obowiązek uzasadnić swoją decyzję w oparciu o kodeksowe przesłanki

Sąd Najwyższy, odmawiając przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania ma obowiązek uzasadnić swoją decyzję w oparciu o kodeksowe przesłankiźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Sławomir Kamiński Agencja Gazeta

Wiceminister Sprawiedliwości Patryk Jaki nie raz krytykował wymiar sprawiedliwości i sędziów. Debata na temat planowanych zmian w przepisach dotyczących Sądu Najwyższego stała się kolejną okazją do przedstawienia ministerialnych racji. Niestety nieprawdziwych.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • Luke(2017-07-20 12:25) Zgłoś naruszenie 61

    A nie jest patologią chociażby ostatni wyrok SN w sprawie II CSK 803/16, gdzie prof. Trzaskowski wbrew treści obowiązujących przepisów i odnoszącego się dokładnie do tego stanu prawnego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej C-618/10, które wiąże sądy krajowe - włączając SN, forsuje swoje oderwane od przepisów teorie naukowe? Jak ma się w takiej sytuacji obowiązek sędziego do stosowania obowiązującego prawa? Najwyraźniej sędziowie czują się prawem niezwiązani i nie odpowiadają za błędne wyroki. Nieznajomość prawa szkodzi, ale sędziów to nie dotyczy.

    Odpowiedz
  • Anna(2017-07-18 16:16) Zgłoś naruszenie 125

    Zasada obecnie jest prosta, sąd drugiej instancji wie że już dalej nie można tego orzeczenia potworka zaskarżyć, no to hulaj dusza byle jak rozpoznana apelacja i odwalone, a najczęściej sąd drugiej instancji stwierdza "zgadzam się z sądem pierwszej instancji" i sprawa załatwiona, odwołania to są obecnie fikcje, nie trzeba nawet się wysilać i szukać nowej argumentacji, orzecznictwa i stosować wywodów prawnych aby obalić wyrok pierwszej instancji, więc aby sobie roboty nie czynić łatwiej zaaprobować to co ustalił sąd pierwszej i po kłopocie, a to że zarzuty apelacyjne były słuszne, no i co z tego, do SN nie można zaskarżyć, bo kwota za niska, więc niech Kowalski już spada i głowy nam nie zawraca. I tak wygląda orzekanie, kasa sędziemu co miesiąc wpada i nie ma przecież żadnego znaczenia czy zaklepujemy wyrok SR czy też faktycznie przykładamy się do sprawy i chcemy to rozpoznać zgodnie z prawem, no więc po co tracić czas i wysilać się. I takich wyroków potworków mam dziesiątki, więc jeżeli obecna reforma cokolwiek zmieni na lepsze dla zwykłego Kowalskiego to jesteśmy za i czekamy na uchwalenie projektów.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • wiemCoPiszę(2017-07-17 22:14) Zgłoś naruszenie 1822

    zatem... jak czytam powyższe, zawarte w artykule, wymóżdżenia komentującego prawnika to potwierdzam, że im szybciej ta "kasta nadludzi" zrozumie po co istnieje, tym szybciej zostanie zaaprobowana przez społeczeństwo, w oderwaniu od którego żyje, a jeśli nie to będzie miała taki wycisk, że zaczną sprzedawać ziemniaki na bazarku. Otóż... poświęcić akapit, żeby wykazać, iż Jaki zamiast "oddalają" użył sformułowania "odrzucają" (co faktycznie w prawniczym języku oznacza całkowicie inny stan) to trzeba być ćwierć inteligentem, a zarzucić "kłamstwo" to już woła o pomstę do nieba i uwaga u z a s a d n i a zmiany w ustawie. Jaki nie jest prawnikiem, jego wypowiedzi często dotyczą z racji pełnionej funkcji spraw wymiaru sprawiedliwości, w tym przepisów prawa, ale język ma zachowany potoczny, czyli odczytując określenie "odrzucają" (znaczenie potoczne) to nic innego jak nie zajmują się sprawami, bo nie wydają merytorycznych orzeczeń kiedy to gołym, ludzkim, społecznym okiem widać, że i I i II instancja sądów powszechnych skrzywdziła swoimi orzeczeniami obywatela. TAK - dokładnie to leży na wątrobie Jakiemu - SN miałby pełnić nie tyle III instancję, a być biczem na sędziów I i II instancji jeśli ci sobie pokpią z prawa. Przykład: SR na podstawie sfałszowanych przez siebie protokołów z zeznań świadków wydaje wyrok, SO go "przyklepuje" i co? No i wg "prawników" - "no taki mamy wymiar sprawiedliwości". Otóż nie. Wówczas musi być instytucja w wymiarze sprawiedliwości, która taki sfałszowany już nie tylko dowód ze zeznań świadków ale wręcz wyrok usunie z obrotu prawnego. Ale żeby tak się stało SN musiałby wykazać ku temu wolę działania, a tego nie robi. Czy SN byłby III instancją w opisanej sytuacji? Wg mnie nie. SN w takich sytuacjach nie powinien nawet tylko uchylać prawomocnych wyroków I i II instancji, ale z mocy ustawy od razu podejmować wyrok o wydaleniu z zawodu na okres min. 10 lat wszystkich sędziów jacy brali udział takim procederze i orzekać również z automatu o zakazie wykonywania zawodu prawniczego jakiegokolwiek. Ostro? No jeśli zakładając łańcuch na szyje zostaje się przestępcą chowającym się za immunitetem to dla takiej kasty nie ma miejsca nie tylko w wymiarze sprawiedliwości, ale i w życiu w społeczeństwie, bo tacy ludzie powinni siedzieć w pudle, a skrzywdzeni obywatele przez "kastę" powinni być przez SN przywracani do godności, do wiary w "wymiar sprawiedliwości" a nadto zadość uczynieni za doznane krzywdy, również w wyroku z automatu a nie osobnego powództwa.

    Odpowiedz
  • wiemCoPiszę(2017-07-17 22:14) Zgłoś naruszenie 2324

    zatem... jak czytam powyższe, zawarte w artykule, wymóżdżenia komentującego prawnika to potwierdzam, że im szybciej ta "kasta nadludzi" zrozumie po co istnieje, tym szybciej zostanie zaaprobowana przez społeczeństwo, w oderwaniu od którego żyje, a jeśli nie to będzie miała taki wycisk, że zaczną sprzedawać ziemniaki na bazarku. Otóż... poświęcić akapit, żeby wykazać, iż Jaki zamiast "oddalają" użył sformułowania "odrzucają" (co faktycznie w prawniczym języku oznacza całkowicie inny stan) to trzeba być ćwierć inteligentem, a zarzucić "kłamstwo" to już woła o pomstę do nieba i uwaga u z a s a d n i a zmiany w ustawie. Jaki nie jest prawnikiem, jego wypowiedzi często dotyczą z racji pełnionej funkcji spraw wymiaru sprawiedliwości, w tym przepisów prawa, ale język ma zachowany potoczny, czyli odczytując określenie "odrzucają" (znaczenie potoczne) to nic innego jak nie zajmują się sprawami, bo nie wydają merytorycznych orzeczeń kiedy to gołym, ludzkim, społecznym okiem widać, że i I i II instancja sądów powszechnych skrzywdziła swoimi orzeczeniami obywatela. TAK - dokładnie to leży na wątrobie Jakiemu - SN miałby pełnić nie tyle III instancję, a być biczem na sędziów I i II instancji jeśli ci sobie pokpią z prawa. Przykład: SR na podstawie sfałszowanych przez siebie protokołów z zeznań świadków wydaje wyrok, SO go "przyklepuje" i co? No i wg "prawników" - "no taki mamy wymiar sprawiedliwości". Otóż nie. Wówczas musi być instytucja w wymiarze sprawiedliwości, która taki sfałszowany już nie tylko dowód ze zeznań świadków ale wręcz wyrok usunie z obrotu prawnego. Ale żeby tak się stało SN musiałby wykazać ku temu wolę działania, a tego nie robi. Czy SN byłby III instancją w opisanej sytuacji? Wg mnie nie. SN w takich sytuacjach nie powinien nawet tylko uchylać prawomocnych wyroków I i II instancji, ale z mocy ustawy od razu podejmować wyrok o wydaleniu z zawodu na okres min. 10 lat wszystkich sędziów jacy brali udział takim procederze i orzekać również z automatu o zakazie wykonywania zawodu prawniczego jakiegokolwiek. Ostro? No jeśli zakładając łańcuch na szyje zostaje się przestępcą chowającym się za immunitetem to dla takiej kasty nie ma miejsca nie tylko w wymiarze sprawiedliwości, ale i w życiu w społeczeństwie, bo tacy ludzie powinni siedzieć w pudle, a skrzywdzeni obywatele przez "kastę" powinni być przez SN przywracani do godności, do wiary w "wymiar sprawiedliwości" a nadto zadość uczynieni za doznane krzywdy, również w wyroku z automatu a nie osobnego powództwa.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Kąt wspinania się, równa się kątowi spadania ... (2017-07-17 21:36) Zgłoś naruszenie 2019

    Niejaki JAKI mgr politologii ... to taki WYSOCE UŻYTECZNY ... ERYSTYK BEZPRAWA PIS-Bolszewii ... czyli wyznaczony do KŁAMANIA dla uprawdopodobnienia KŁAMSTW swoich zleceniodawców. Jako ...PSA go wybrali na ministra do szczekania ...i jako PSA go UBIJĄ ... SWOI, ale podobno PIES szczeka w stolicy głośniej i centralnie

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane