"Roczny termin przedawnienia karalności przestępstw ściganych z oskarżenia prywatnego mieści się w zakresie swobody prawodawcy. (...) Jest to termin racjonalny i dostosowany do specyfiki przestępstw prywatnoskargowych, w tym przestępstwa zniewagi" - zaznaczył Trybunał w komunikacie wydanym po wyroku.

Zgodnie z przepisem Kodeksu karnego, "karalność przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego ustaje z upływem roku od czasu, gdy pokrzywdzony dowiedział się o osobie sprawcy przestępstwa, nie później jednak niż z upływem trzech lat od czasu jego popełnienia".

TK wydał wyrok po rozpoznaniu skargi konstytucyjnej złożonej przez osobę, która wniosła do sądu rejonowego prywatny akt oskarżenia dotyczący znieważenia. Sąd rejonowy, a następnie sąd okręgowy jako II instancja, umorzyły jednak postępowanie ze względu na przedawnienie, chociaż "skarżący uzasadniał opóźnienie swoją długotrwałą chorobą". Dlatego - jak wskazano w skardze - taki termin przedawnienia faktycznie zamknął skarżącemu sądową drogę dochodzenia swoich praw.

Reklama

"Ustawodawcy przysługuje duża swoboda nie tylko odnośnie do wprowadzenia do systemu prawnego instytucji przedawnienia, lecz także jej ukształtowania. Instytucja przedawnienia traktowana jest jako element polityki karnej państwa" - ocenił Trybunał.

Jednocześnie Trybunał nie podzielił argumentów skargi, mówiących, że skarżący został pozbawiony "realnej możliwości skorzystania z sądowej ochrony czci i dobrego imienia", ponieważ - jak wskazał TK - może on skorzystać z zawartych w prawie cywilnym regulacji służących ochronie dóbr osobistych.

"Możliwość dochodzenia na drodze sądowej ochrony o charakterze niemajątkowym, np. przeproszenia lub sprostowania, w ogóle nie jest ograniczona terminem, a roszczenia majątkowe związane z naruszeniem dóbr osobistych co do zasady przedawniają po upływie 10-letniego terminu" - przypomniał TK regulacje cywilne.

Trybunał wydał wyrok w składzie pięciu sędziów. Przewodniczącym składu był sędzia Stanisław Rymar, sprawozdawcą zaś - sędzia Małgorzata Pyziak-Szafnicka.