PSL chciał im dać po 1000 zł miesięcznie, PiS zamierza wzmocnić ich pozycję względem wójtów, a PO zapowiada przygotowanie kontrpropozycji.
Po co w ogóle walczyć o względy osób, które zarządzają sołectwami? To proste – to armia 40 tys. ludzi znajdujących się znacznie bliżej mieszkańców niż wójt czy gminni radni. Armia, która może okazać się bardzo przydatna w kampanii przed planowanymi na jesień 2018 r. wyborami samorządowymi. Jako pierwsi zrozumieli to ludowcy. Teraz ich śladami podążyć chce PiS. A tropem PiS – PO.
Zrobimy to po swojemu