Można spotkać się nawet z tak skrajnymi zarzutami, jak stwierdzenie, że absolwent studiów nie jest w stanie napisać samodzielnie najprostszego pisma, nie mówiąc już o pisaniu pism procesowych. Moim zdaniem jest to nazbyt krytyczna ocena. Rzeczywiście, studia uniwersyteckie są studiami teoretycznymi - taka jest ich idea, rzeczywiście obecna masowość studiów wpłynęła negatywnie na poziom edukacji. Duża liczba studentów w grupach uniemożliwia indywidualną pracę, a zastępowanie egzaminów testami prowadzi do sytuacji, że zdarzają się studenci, którzy do pracy magisterskiej przez pięć lat studiów nie napisali ani jednego tekstu, ani też nie zabrali ani razu głosu i nie potrafią skonstruować logicznej wypowiedzi. Są to jednak przypadki marginalne. W rzeczywistości studia uniwersyteckie dają niezwykle szeroką wiedzę (także ogólną). Studia to nie technikum prawnicze, gdzie słuchaczy uczyłoby się jedynie obowiązujących przepisów i mechanicznego pisania wzorów pism - to prosta droga do wyprodukowania całej rzeszy wyrobników bez polotu. Zadaniem studiów uniwersyteckich jest przekazanie rzetelnych podstaw wiedzy i nauczenie studentów zasad funkcjonowania prawa - przepisy ulegają stałym zmianom, pewne zasady, mechanizmy i reguły, które rządzą systemem prawnym, pozostają niezmienne. Ten, kto pozna te zasady, bardzo łatwo nadąży za zmianami dokonywanymi przez ustawodawcę. Mamy wszakże powszechny dostęp do przepisów prawnych, ale czy to znaczy, że każdy, kto przeczyta przepis prawny, czy nawet go zapamięta, jest prawnikiem? Przecież nie ten jest dobrym prawnikiem, kto zna na pamięć więcej przepisów, ale ten, kto wie, gdzie można znaleźć taki przepis oraz jaką normę prawną i w jaki sposób można z niego wywnioskować, a ponadto umie racjonalnie uzasadnić swoją tezę. Dlatego podstawą wykształcenia dobrego prawnika jest przekazanie mu odpowiedniej wiedzy teoretycznej i ogólnej - temu służą studia uniwersyteckie jako pierwszy etap edukacji prawniczej. Nasz system edukacji uniwersyteckiej zapewnia na tyle mocne podstawy, że daje możliwość wykonywania praktycznie każdego zawodu prawniczego i nie tylko prawniczego (politolog, medioznawca, konstytucjonalista, dziennikarz itd.). System wygląda tak, że kształcimy wielu wybitnych prawników, mających dużą wiedzę ogólną i szerokie horyzonty myślowe nieograniczające się tylko do jednej wąskiej dziedziny prawa, którzy potem potrafią także dostrzec... słabości systemu edukacji prawniczej.

Andrzej Bielecki

doktor nauk prawnych, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim, sędzia Piłkarskiego Sądu Polubownego przy PZPN