Początek roku przywitał nas decyzjami zakazującymi koncentracji wydanymi przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Mam tu na myśli decyzje w sprawie Polskiej Grupy Energetycznej SA i NFI Empik Media & Fashion SA. Jakie wnioski płyną z tych decyzji dla przedsiębiorców dążących do koncentracji?

Pierwsza decyzja prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 13 stycznia 2011 r. w sprawie przejęcia przez spółkę Polska Grupa Energetyczna SA (PGE) spółki Energa SA była od samego początku przewidywalna. Decydował o tym fakt, że już wcześniej prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zapowiadała, że nie udzieli zgody na przejęcie spółki Energa. Natomiast kolejna decyzja prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 3 lutego 2011 r. w sprawie przejęcia spółki Merlin.pl SA przez NFI Empik Media & Fashion SA była niemałym zaskoczeniem. Warto zauważyć, że wspólnym elementem obu tych decyzji – co wynika z ich treści – była pogłębiona analiza problematyki tzw. rynku właściwego, na którym działają koncentrujące się podmioty. Organ antymonopolowy w coraz większym stopniu wnika zatem w istotę terminu „rynek właściwy”, wykorzystując czy to dorobek prawa europejskiego, czy to narzędzia ekonomiczne. Stąd odpowiednie przygotowanie procedury i wniosków w sprawie zgłoszenia zamiaru koncentracji, a przede wszystkim profesjonalna obsługa prawna, nierzadko łącząca elementy analizy prawnej i ekonomicznej, może stać się dla przedsiębiorców cenną pomocą. Pomocny dla przedsiębiorców może się również okazać instrument w postaci tzw. zgód warunkowych w przypadku koncentracji, który ma istotne znaczenie w sytuacji, gdy zachodzą wątpliwości co do wydania bezwarunkowej zgody na koncentrację.

A co w sytuacji, gdy jednak ostateczna decyzja prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów okaże się odmowna?

Każdy przedsiębiorca powinien w takiej sytuacji rozważyć możliwość złożenia odwołania do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na złożenie takiego odwołania przedsiębiorca ma tylko dwa tygodnie od momentu doręczenia mu decyzji o odmowie udzielenia zgody na koncentrację. W takiej sytuacji szczególnie cenne dla prawnika świadczącego pomoc przedsiębiorcy jest połączenie doświadczenia zawodowego z dziedziny procedury cywilnej z doświadczeniem z zakresu prawa antymono-polowego.

Jakie nowe tendencje zauważa pan w praktyce Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów?

Z pewnością wartym zaznaczenia przypadkiem, choć budzącym w mojej ocenie istotne zastrzeżenia, jest kara w wysokości ok. 123 mln zł, jaką prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Polską Telefonię Cyfrową (PTC). Kara ta została nałożona ze względu na prawdopodobne naruszenie przez PTC proceduralnych przepisów prawa o ochronie konkurencji i konsumentów w trakcie kontroli prowadzonej przez organ antymonopolowy. Konkretyzując, zasadniczym powodem nałożenia tej kary było rzekomo obstrukcyjne – jak wskazał w swojej decyzji organ antymonopolowy – zachowanie pracowników PTC w trakcie kontroli. W ocenie prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów znaczące opóźnienie w dopuszczeniu do kontroli urzędników organu antymonopolowego miało negatywny wpływ na postępowanie wyjaśniające w sprawie porozumienia ograniczającego konkurencję.

Panie mecenasie, a co z kartelami? Czy to nie kartele powinny być największym zmartwieniem dla organu antymonopolowego ze względu na ich wpływ na prawidłową konkurencję?

Istotnie, w 2010 roku organ antymonopolowy wydał wiele decyzji w sprawie porozumień ograniczających konkurencję, m.in. w zakresie ustalania cen odzieży, praktyk zawodowych, usług portowych czy wyrobów ogrodniczych. Warto przy tym przypomnieć, że przedsiębiorcy biorący udział w niedozwolonym porozumieniu (takim, którego celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, naruszenie lub ograniczenie konkurencji), muszą liczyć się z sankcjami finansowymi sięgającymi do 10 proc. przychodu osiągniętego w roku poprzedzającym wydanie decyzji organu antymonopolowego. I w tym także przypadku jakże cenna może okazać się profesjonalna pomoc prawna. Otóż, odpowiednie procedury zastosowane w działalności firm, badanie zawieranych umów, wdrożona na odpowiednio wczesnym etapie analiza prawna działań biznesowych podejmowanych przez przedsiębiorców stanowić może istotne zabezpieczenie przed skutkami kontroli organu antymonopolowego.

Wzrasta więc rola prawników w obszarze prawa konkurencji?

Niewątpliwie tak. Szczególnie cenni mogą być dla przedsiębiorców prawnicy posiadający szeroką perspektywę patrzenia na prawo antymonopolowe, tzn. tacy, którzy w swojej praktyce zawodowej uwzględniają także dorobek prawa europejskiego, a w niektórych wypadkach i amerykańskiego. Warto bowiem podkreślić, że trendy rozwoju prawa antymonopolowego płyną do Polski głównie z tych kręgów kultury prawnej.