Sebastian Wojdył - Nie każda wysyłka treści reklamowych i promocyjnych za pomocą poczty elektronicznej bez zgody odbiorców narusza prawo. Niektórzy przedsiębiorcy ze względu na typ prowadzonej działalności mają szansę na uniknięcie takich zarzutów.
Publikacja: 14 grudnia 2010, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: bezsilny z IP: 84.10.193.* (2010-12-14 08:17)
Ten sam problem nastał od momentu wprowadzenia euroskrzynek listowych.
Jesteśmy zasypywani niechcianą papierową reklamą również wieszaną na klamkach drzwi mieszkań ,szczególnie reklamą pizzerni i firm kredytowych.
Roznosiciele reklam posuwają się do różnych forteli aby pokonać domofon i dostać się do klatek schodowych.
Kolejnym wieloletnim problemem jest obklejanie reklamami miejsc do tego nieprzeznaczonych (drzwi do klatek, drzew, rynien, latarń itp). Od kilku lat nie da się zmienić przepisu wg którego odpowiada tzw "obklejacz" a nie zleceniodawca chociaż na ulotkach są jego pełne dane.
Ten problem miał być poruszany w komisji Przyjazne Państwo posła Palikota i jak dotąd bezskutecznie.
Chyba już najwyższy czas na takie zmiany prawne by nadążały za codziennym życiem.
2: wjw z IP: 95.40.89.* (2010-12-14 09:25)
Naziemny biznes ? Kolego radco a co to takiego ?
3: Marcin Polak z IP: 213.134.162.* (2010-12-14 09:51)
A ja się całkowicie nie zgadzam z tą interpretacją dokonaną przez Pana mecenasa.
Moim zdaniem idzie ona zbyt daleko i nie można zawężającą interpretować przepisów które bądź co bądź mają chronić odbiorców takich informacji przed spamem. Nie wspomnę już tutaj o regulacjach europejskich które stanowią podstawę unormować polskich a Pan mecenas zapomniał się do nich odnieść.
Umiejscowienie tego zakazu w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną rzeczywiście może nie jest do końca fortunne - pewnie lepiej by było gdyby te przepisy zostały wprost wprowadzone do k.c. również, jednak nie można implikować z tego w prost że dotyczą one tylko takich przedsiębiorców którzy świadczą usługi drogą elektroniczną.
4: śCiek z IP: 95.48.115.* (2010-12-14 11:14)
"Jednak gdy przedsiębiorca za pomocą poczty elektronicznej promuje wyłącznie klasyczny, naziemny biznes i nie posiada w portfolio produktów uznawanych za usługi świadczone drogą elektroniczną, za uzasadnione należy uznać stanowisko wyłączające jego odpowiedzialność".
Panie Mecenasie, chciałbym zasugerować, że nie bez powodu w art. 10 ustawy nie pojawia się usługodawca. Ja rozumiem, ze tytuł ustawy może być mylący, no ale bez przesady :)
Pozdrowienia
5: śCiek z IP: 95.48.115.* (2010-12-14 11:21)
Właśnie, podłączam się pod prośbę o zdefiniowanie biznesu naziemnego. To coś związanego z rolnictwem?
6: PM z IP: 80.53.101.* (2010-12-14 11:33)
Interpretacja zupełnie absurdalna:
1. Jak słusznie zauważył śCiek art. 10 nie mówi o usługodawcy
2. Kwestia umiejscowienia przepisu o spamie w tej ustawie może nie jest idealnym rozwiązaniem ale wniosek, ze spam dotyczy jedynie promocji usług elektronicznych jest pomyłką. Analogicznie ustawa o prawie autorskim chroniłaby wizerunek pod warunkiem, ze jest utworem na gruncie ustawy...są różne koncepcje z kosmosu ale żeby taką ktoś publicznie formułował to nie słyszałem
7: śCiek z IP: 95.48.115.* (2010-12-14 12:03)
Krytyka krytyką, ale co człowiek wzbogaci słownictwo, to jego. Ja od dzisiaj nie mówię "przedmiot działalności" tylko "portfolio usług" żeby ludzie nie mieli wątpliwości, że śCiek w swoim fachu jest prawdziwym artystą :)
8: Sew z IP: 79.190.148.* (2010-12-14 15:52)
Panowanie a nikt nie zauwazyl ze sens artykulu dotyczy odpowiedzialnosci karnej za wykroczenie, nikt nie slyszal o konstytucyjnej normie odnosnie przepisow karnych i zakazie rozszerzajacego ich interpretowania ? (tiaa oczywiscie jesli chodzi o dobra osobiste i konsumentow mozna rozszezrzajaco traktowac odpowiedzialnosc karna, baaardzo ciekawa teoria:)))))). tytul ustawy to tytul, ale analiza i wykladnia przepisow na podstawie przedmiotu ustawy i umiejscowieniu w konkretnym rozdziale normy to juz chyba dla niektorych jakas kosmiczna i niezrozumiala abstrakcja . ja tam sie zgadzam z teza.
ps. biznes naziemny to pewnie chodzi o ziemniaki:)))) ewentualnie podbudowe ziemianek:)))

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.