AGNIESZKA BOBOWSKA:

Jak należy ocenić rolę arbitrażu w rozstrzyganiu sporów gospodarczych?

MICHAŁ KOCUR:

Co roku w sądach państwowych prowadzonych jest kilka milionów spraw. Liczba postępowań arbitrażowych w Polsce prawdopodobnie nigdy nie przekroczyła tysiąca na rok. Sądownictwo polubowne jest więc i pozostanie elitarnym sposobem rozwiązywania sporów, mającym zastosowanie w sprawach, których stronami są podmioty o bardzo wysokim poziomie świadomości prawnej. Arbitraż jest chociażby korzystny przy rozstrzyganiu konfliktów gospodarczych, zwłaszcza tych o dużej wartości przedmiotu sporu. W mniejszych sprawach jest to jednak nieopłacalne.

Czy sąd polubowny niesie ze sobą więcej korzyści dla przedsiębiorców niż sądownictwo powszechne?

W arbitrażu sprawy są często rozpatrywane szybciej niż w sądzie państwowym. Należy jednak pamiętać, iż w Polsce strony rzadko dobrowolnie godzą się z wyrokiem sądu arbitrażowego. W konsekwencji częste są skargi o jego uchylenie. Długotrwałe mogą być także postępowania dotyczące uznania lub stwierdzenia wykonalności takiego orzeczenia. Spór w arbitrażu po wydaniu wyroku przenosi się wówczas do sądu państwowego, a czas na rozstrzygnięcie całego sporu może być porównywalny z działaniem sądu państwowego. Co więcej, podkreśla się, iż arbitraż pozwala na rozstrzygnięcie spraw przez ekspertów, podczas gdy sędziowie mają ograniczone doświadczenia w biznesie. Takie twierdzenie będzie jednak prawdziwe w konkretnym sporze tylko wtedy, gdy strony wyznaczą na arbitrów osoby o odpowiednich kompetencjach.

Mówi się, że arbitraż jest sądem dla dżentelmenów. Co to oznacza w praktyce?

Twierdzenie to jest prawdziwe w tym sensie, że arbitraż wymaga od stron oraz arbitrów zaakceptowania reguł, które bardzo łatwo jest naruszyć. Strony muszą powstrzymywać się przed podejmowaniem prób wpływania na arbitrów, zwłaszcza tych, których same wyznaczyły. Również arbitrzy muszą zaakceptować, iż po wyznaczeniu przez strony nie są oni rzecznikami strony, lecz winni rozstrzygać spór w sposób bezstronny i niezależny. Jeżeli istnieje obawa, że druga strona sporu reguł tych nie będzie przestrzegać, lepiej pozostawić rozstrzygnięcie sprawy sądowi państwowemu.