KRZYSZTOF POLAK:

Czy instytucja gwarancji zapłaty za roboty budowlane rzutuje na kształt umów zawieranych między inwestorami i wykonawcami?

MIROSŁAW BABIACZYK:

Nowelizacja nie ingeruje w treść umów. Wskazuje jedynie na maksymalną kwotę zapłaty, którą gwarancja powinna zabezpieczać. Zgodnie z nowymi przepisami wykonawca może żądać gwarancji zapłaty także za roboty dodatkowe, nieprzewidziane w umowie, oraz inne roboty konieczne do wykonania umowy. Co istotne, inwestor, od którego wykonawca zażądał takiej gwarancji zapłaty, nie może odmówić jej udzielenia, nie może też z tego powodu odstąpić od zawartej już umowy. Wręcz przeciwnie, w sytuacji gdyby inwestor zbytnio zwlekał z udzieleniem gwarancji (wykonawca musi wyznaczyć mu na to co najmniej 45 dni), wykonawca może odstąpić od umowy z winy inwestora oraz dochodzić roszczeń odszkodowawczych na zasadach ogólnych. Ponadto – podobnie jak w przypadku umowy o dzieło – jeżeli wykonawca był gotowy wykonać umówione roboty, lecz nie wykonał ich, ponieważ inwestor nie udzielił mu żądanego zabezpieczenia, wykonawca może dochodzić od inwestora zapłaty umówionego wynagrodzenia. Uprawnienia wykonawcy do żądania gwarancji nie mogą być wyłączone w umowie.

Co zmieniło się zatem w zakresie regulacji gwarancji zapłaty za roboty budowlane?

Do kodeksu cywilnego wprowadzono przepis przyznający wykonawcy prawo odstąpienia od umowy o roboty budowlane w przypadku nieudzielania mu przez inwestora żądanej gwarancji. Stosuje się to również do umów zawieranych między generalnym wykonawcą a dalszymi podwykonawcami. Ma to ukrócić proceder zawierania całych łańcuchów umów podwykonawczych, które wyłączają odpowiedzialność inwestora wobec podwykonawców. Prowadził on do braku zapłaty podwykonawcom za rzeczywiście wykonane przez nich prace. Nowelizacja ujednoliciła też definicje robót budowlanych, wykonawcy oraz inwestora zgodnie z regulacjami kodeksu cywilnego, bez konieczności odwoływania się do przepisów prawa budowlanego. Uregulowano także kwestię ponoszenia kosztów udzielenia zabezpieczenia, które teraz równomiernie obciążają obie strony.

Jak te przepisy wpłyną na praktykę gospodarczą?

Poprawie ulegnie sytuacja wykonawców i podwykonawców. Umieszczenie przepisów o gwarancji zapłaty w kodeksie cywilnym ułatwi ich stosowanie. Jednak przepisy te są wciąż sformułowane nie dość zrozumiale. Niejasny jest m.in. przepis dotyczący kwoty żądanej gwarancji, gdzie mowa jest o zabezpieczeniu „ewentualnego” wynagrodzenia za wykonane roboty. Trudno też określić relację między prawem wykonawcy do odstąpienia od umowy a uprawnieniem do żądania wynagrodzenia w przypadku, gdy wykonawca był gotów wykonać umówione roboty.