Parodia, jako przejaw działalności twórczej, jest samodzielnym dziełem, inspirowanym cudzym utworem. Jeżeli naśladuje ona np. styl dzieła pierwotnego, a jej autor sam ją nakręcił, wyreżyserował poszczególne scenki, przygotował scenografię, opracował scenariusz i napisał dialogi, to nie podlega ona w ogóle ocenie z punktu widzenia naruszenia praw autorskich. Nieco inaczej sytuacja wygląda, kiedy bezpośrednio wykorzystujemy fragmenty pierwotnego dzieła. Polskie prawo autorskie dopuszcza jednak i taką możliwość. Można wykorzystywać fragmenty na zasadzie prawa cytatu. Należy wtedy koniecznie podać źródło oraz imię i nazwisko autora.

Jak długi może być cytowany fragment?

Ustalenie, jak długi może być taki fragment, jest proste. W ustawie nie ma żadnej informacji o tym, jaki procent pierwotnego dzieła może stanowić cytat. Utwór, który powstanie w wyniku zaczerpnięcia cytatu, zawsze jednak musi mieć charakter nowego, indywidualnego, oryginalnego i twórczego dzieła. Dopiero po uwzględnieniu tych przesłanek można ocenić, czy mamy do czynienia z plagiatem czy nie.

W sieci roi się od parodii takich filmów, jak „Batman” czy „Spiderman”. Internauci podkładają głos pod oryginalne fragmenty filmów lub sami wcielają się w role bohaterów. Czy w parodii można wykorzystywać imiona i wizerunki bohaterów pochodzących z pierwotnego dzieła?

To zależy głównie od celu, w jakim posługujemy się imieniem lub wizerunkiem bohatera. Jeśli wykorzystujemy na prawach cytatu fragment, który zawiera imiona i wizerunki bohaterów, a zabieg ten jest uzasadniony prawami gatunku twórczości, w tym wypadku parodii, to jest to zgodne z prawem. Podobnie jest w wypadku kabaretowych skeczy i samodzielnie nakręconych przez internautów filmów. Są to dzieła samoistne inspirowane cudzym dziełem, a inspiracja ta przejawia się właśnie w użyciu elementów kostiumów lub naśladowaniu gestów i zachowań bohaterów z dzieła pierwotnego. Gdy wykorzystujemy imię lub wizerunek bohatera w celach komercyjnych, np. w spocie reklamowym, wówczas jest to naruszenie prawa autorskiego.