BOGDAN FISCHER o przetwarzaniu danych użytkowników w internecie - Korzystając z wyszukiwarek internetowych, zostawiamy w nich wiele danych dotyczących naszych zainteresowań. Dlatego przetwarzanie tych preferencji musi odbywać się w zgodzie z prawem.
Publikacja: 16 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 16 kwietnia 2010, 19:19
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Andrew Ryan z IP: 89.167.68.* (2010-04-18 20:07)
Co za bzdura! W wyszukiwarkach są tylko te dane które sami wprowadzimy. Poza tym... jeżeli jestem np. programistą i często szukam haseł dla PHP - to bardzo pożądane jest aby w pierwszej kolejności po wpisaniu "date" pokazało mi się wyjaśnienie działania polecenia - a nie serwis randkowy. Proste i oczywiste. Jak widać jednak nie dla wszystkich.
Komputery mają nam pomóc korzystać z ogromu zasobów. Poza tym - przy takiej ilości danych jakie oni mają przetwarzać i gromadzić wyłuskanie danych określonego Jana Kowalskiego jest bardzo trudne.
2: woo-doo z IP: 24.114.252.* (2010-04-19 04:54)
Totalna bzdura, artykuł pisany chyba na siłę, żeby opisać nowe wytyczne Grupy Roboczej Art. 29. "Przypadki wycieku danych użytkowników z zasobów czołowych wyszukiwarek internetowych"? Kiedy coś wyciekło z Google Search czy Bing'a?
"Proces wyszukiwania informacji nie powinien być uzależniony od dostarczenia przez użytkownika dodatkowych danych osobowych" - od kiedy ten proces jest uzależniony od dostarczenia ww. danych?

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.