● Polska Izba Turystyki postuluje utworzenie funduszu, z którego mają być pokrywane roszczenia klientów upadłych biur podróży. Czy takie zabezpieczenie zostanie wprowadzone do nowelizacji ustawy o usługach turystycznych, którą przygotował resort sportu?

– Sama idea powołania Funduszu Zabezpieczeń Turystycznych jest słuszna. Ministerstwo analizowało takie rozwiązania przy pracach nad nowelizacją ustawy o usługach turystycznych. Fundusz nie może jednak zostać wprowadzony nowelą do tej ustawy. Instytucja ta powinna być powołana odrębnym aktem prawnym. To, jaki status miałby Fundusz i jaką formę prawną by przybrał, wymagałoby dogłębnej analizy. W tej chwili jesteśmy na etapie nowelizacji ustawy o usługach turystycznych. Ministerstwo opracowało już projekt ustawy i nie przewidujemy w nim żadnych istotnych zmian.

● W projekcje zmian przedstawionych przez Izbę Fundusz miałby przejąć część kompetencji marszałka województwa w systemie zabezpieczeń turystycznych. Czy to dobre rozwiązanie?

– Ministerstwo zakłada decentralizację działań, a ten projekt oznaczałby w praktyce powrót do centralnego zarządzania. Kompetencje, o których mówi Izba Turystyczna, zostały oddane marszałkom w 2006 roku, więc nie tak dawno. Należałoby przeanalizować, czy rynek jest gotowy na takie zmiany. Fundusz musi być zabezpieczeniem efektywnym, musi wzmacniać bezpieczeństwo klienta. Z drugiej strony musi stanowić zabezpieczenie dla samych przedsiębiorców. Nie może ograniczać prowadzenia działalności gospodarczej w obszarze turystyki.

● Czy w Polsce istnieje system weryfikacji kondycji finansowej biur podróży? Może powinien zająć się tym Fundusz?

– Pewną weryfikacją kondycji finansowej jest moment wydania gwarancji bankowo-ubezpieczeniowej i ubezpieczenia. Ubezpieczyciel, dbając o swój własny interes, weryfikuje przecież biuro ubiegające się o takie zabezpieczenie. Prawda jest jednak taka, że w tej chwili nieuczciwe firmy weryfikuje sam rynek. Minister sportu w świetle ustawy o usługach turystycznych ma kompetencje, tak jak marszałek województwa, do przeprowadzenia kontroli losowo wybranych podmiotów. Jeżeli Fundusz miałby dodatkowe kompetencje w tej materii, byłoby to dodatkową barierą dla nieuczciwych przedsiębiorców. Biura, które wpadły w tarapaty finansowe, nie mogłyby świadczyć usług.